- Nie da się porównać sytuacji Benfiki z naszą. Rywal mógł zrobić transfery, ma świetną bazę treningową, a na co dzień zawodnicy widzą się z rodzinami. A my? Ostatnio dzieliliśmy boisko z dziećmi, nie robimy transferów. Na trybunach są kibice, ale to nie fani Dynama, ale ukraińscy uchodźcy, którzy są na stadionie z potrzeby bycia razem. To głównie kobiety i dzieci. Bliscy moich zawodników przebywają w Ukrainie. Dziękuję piłkarzom, że w takich warunkach osiągają wyniki - mówił przed meczem z Benficą Lizbona, Mircea Lucescu, trener Dynama Kijów.
Już przed spotkaniem, wiele wskazywało na to, że drużyna z Portugalii będzie faworytem, chociaż Lucescu podkreślał, że w piłce nożnej wszystko jest możliwe.
17 sierpnia o godzinie 21, po raz pierwszy na stadionie Króla zagrany został hymn Ligi Mistrzów. W ostatniej rundzie eliminacji do najważniejszego pucharu w Europie, Dynamo w roli gospodarza podejmowało Benficę.
- Nie możemy z Benfiką zagrać otwartej piłki. Mają świetnych i szybkich zawodników. Wystarczy spojrzeć na ławkę rezerwowych i ile kosztują tam siedzący piłkarze, by wiedzieć jaka jest różnica. Na szczęście piłka nożna potrafi być piękna - zapowiadał Lucescu.
Dwie bramki w pierwszej połowie
Niestety, już w pierwszej połowie kijowianie stracili dwie bramki. Pierwszą zdobył Gilberto. Portugalczycy rozgrywali piłkę między sobą w polu karnym. Joao Mario prostopadle podał do Brazylijczyka, który mocnym strzałem umieścił ją w bramce.
Przy drugiej asystował David Neres. O skrzydłowym zrobiło się głośno za czasów jego gry w Ajaxie Amsterdam. Brazylijczyk obrócił się z piłką i podał do Goncalo Ramosa, który się nie pomylił i zdobył gola.To jego czwarte trafienie w ostatnich dwóch meczach.
Benfica kontrolowała spotkanie. Dynamo przed drugim golem miało szansę, ale Cygankow po tym jak zbiegł ze skrzydła, uderzył niecelnie.
Ukraińcy w większości akcji, starali się przetransportować piłkę do Besedina jednocześnie zabezpieczając tyły.
Dopiero w drugiej połowie, Dynamo zmuszone gonić wynik otworzyło się nieco, ale to nadal było za mało.
Kijowianie, teoretycznie mają jeszcze szansę na awans. W Lizbonie, żeby doprowadzić do dogrywki, musi wygrać dwiema bramkami. Rewanż odbędzie się 23 sierpnia.
Dynamo Kijów - Benfica Lizbona 0:2 (0:2)
0:1 Gilberto 9.
0:2 Goncalo Ramos 37.
Dynamo Kijów: Buszczan - Dubinczak (Wiwczarenko 63.) Popow (80. Syrota) , Zabarnej, Kędziora - Szaparenko, Andrijewski, Bujalski - Cygankow (64. Karabajew), Szepełew (73. Carenko), Besedin (74. Wanat)
Benfica: Vlachodimos - Grimaldo, Morato, Otamendi, Gilberto (69. Bah )- Joao Mario, Florentino, Fernandez - Neres (63. Arajuo) Rafa Silva (84. Chiquinho) - Ramos (63. Jaremczuk)
żółte kartki: Andrijewski
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.