Alicja Grabka z PGE Grot Budowlanych: Klub z Kalisza zostawił mnie na lodzie w najtrudniejszej chwili
Opublikowano: Aktualizacja:
Autor: Piotr Grymm

Szturmem weszła do PGE Grot Budowlanych Łódź i wywalczyła sobie miejsce w wyjściowej szóstce. Chyba najbardziej pogodna siatkarka w TAURON Lidze opowiedziała nam o swoich dobrych i ciężkich chwilach w siatkarskim życiu, a także zdradziła, jakie są jej marzenia zarówno te siatkarskie, jak i w życiu prywatnym. Zapraszamy na wywiad z Alicją Grabką.
Piotr Grymm: Na początek chciałem pogratulować obrony pracy magisterskiej.
Alicja Grabka: Bardzo dziękuję.
J
Zarządzanie. Menedżer sportu i turystyki.
W ogóle masz chyba teraz dobry czas w życiu.
Tak. Po kontuzji wiele rzeczy sobie przewartościowałam i zrozumiałam, jak bardzo mi w życiu brakuje siatkówki. Wszystkie swoje siły skupiłam na rehabilitacji, a później dostałam szansę występować w zespole, który bije się o najwyższe cele. Zagranie w Lidze Mistrzów było dla mnie sporym wyzwaniem, ale też radością. Śmiało mogę powiedzieć, że to najlepszy czas w moim życiu siatkarskim. Teraz zaczyna się najważniejsza część sezonu i mam nadzieję, że podtrzymamy ten wysoki poziom, który prezentowałyśmy wcześniej i skończymy z medalem na szyi.
Mówisz, że teraz masz najlepszy okres w swojej karierze, ale wiemy, że wcześniej różnie z tym bywało i nie mówię o sukcesach, ale o takich podstawowych kwestiach, jak wypłata.
Jestem zawodniczką, która wcześniej nie miała do tego szczęścia. Na początku była Legionovia, od której do tej pory nie otrzymałam zaległych pieniędzy i pewnie nigdy w życiu już ich nie odzyskam. Później byłam w Kaliszu. Tam na szczęście udało mi się odzyskać całą sumę, ale zaległości pojawiły się już przed moją operacją, którą przeszłam w styczniu 2024 roku. To był naprawdę ciężki czas. Tak naprawdę to klub z Kalisza zostawił mnie na lodzie w najtrudniejszej dla mnie chwili, bo nie dość, że doznałam ciężkiej kontuzji, to pojawiły się również problemy finansowe. Ta sytuacja pokazała mi, że można się przyjaźnić z wieloma osobami, ale w trudnych chwilach wyjdzie, kto jakim jest człowiekiem. Cieszę się, że w końcu trafiłam do miejsca, gdzie jest stabilnie. Mamy świetny zespół, a ja nie mam na co narzekać. Mam nadzieję, że takie problemy są już za mną.
Zainteresował Cię ten tekst?
Zaloguj się i czytaj dalej
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE