Anilana waleczna jak lew, ale to nie wystarczyło

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Anilana waleczna jak lew, ale to nie wystarczyło - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Inne sportyŁodzianie mieli okazje wygrać drugie spotkanie z rzędu i polepszyć swoją sytuację w ligowej tabeli. Po dwóch porażkach na starcie sezonu, przed tygodniem podopieczni Adama Jędraszczyka pierwszy raz odnieśli zwycięstwo w Lidze Centralnej. W podobnych nastrojach do meczu podchodził rywal Anilany, który miał identyczny bilans meczów - dwie porażki i jedna wygrana.  Pierwsza połowa meczu stała pod znakiem równości. Starcie było niezwykle wyrównane i żadnej drużynie nie udało się wypracować solidnej przewagi.

Łodzianie mieli okazje wygrać drugie spotkanie z rzędu i polepszyć swoją sytuację w ligowej tabeli. Po dwóch porażkach na starcie sezonu, przed tygodniem podopieczni Adama Jędraszczyka pierwszy raz odnieśli zwycięstwo w Lidze Centralnej. W podobnych nastrojach do meczu podchodził rywal Anilany, który miał identyczny bilans meczów - dwie porażki i jedna wygrana. 

Pierwsza połowa meczu stała pod znakiem równości. Starcie było niezwykle wyrównane i żadnej drużynie nie udało się wypracować solidnej przewagi. Niesamowicie ciekawa pierwsza cześć gry zakończyła się remisem 18:18. 

Również drugie trzydzieści minut meczu przebiegało w imię zasady "cios za cios". Niestety, w pewnym momencie rywale z Przemyśla zaczęli "odjeżdżać" ekipie beniaminka i przewaga punktowa na korzyść gości zaczęła rosnąć. Szczypiorniści Anilany jednak się nie poddawali i co chwila atakowali bramkę przeciwnika, jednocześnie zabezpieczając własną. Choć walki i zaangażowania gospodarzom odmówić nie można to nie wystarczyło by zdobyć tego dnia komplet punktów. Starcie zakończyło się zwycięstwem ORLEN-u Upstream SRS Przemyśl 35:31 . To trzecia porażka Anilany w tym sezonie.

Jędraszczyk: Zabrakło chłodnej głowy i doświadczenia

Jak spotkanie skomentował szkoleniowiec łodzian? Czego zabrakło jego podopiecznym?
-Nie można odmówić woli walki i determinacji. Dziś zabrakło chłodnej głowy i doświadczenia. Tylko tyle i aż tyle. Przez długi czas walczyliśmy jak równy z równym, ale z takim zespołem jak drużyna z Przemyśla wystarczy popełnić trzy błędy i zaczyna się robić problem. W końcówce chłopcy pogubili się kilka razy i rywal to wykorzystał - podsumował trener Adam Jędraszczyk

Anilana Grot Blachy Pruszyński Łódź - ORLEN Upstream SRS Przemyśl 31:35 (18:18)

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo