Bartłomiej Pawłowski z Widzewa: „Nie chcemy się zatrzymywać”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Bartłomiej Pawłowski z Widzewa: „Nie chcemy się zatrzymywać” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaBartłomiej Pawłowski znów jest w takiej formie, jak na początku sezonu, kiedy strzelał gole, zwykle piękne. To właśnie jego trafienie dało Widzewowi trzy punkty w ostatnim meczu z Miedzią Legnica. A gol, jakiego strzelił, wybrano bramką kolejki. - Jak się strzela takie gole?

Bartłomiej Pawłowski znów jest w takiej formie, jak na początku sezonu, kiedy strzelał gole, zwykle piękne. To właśnie jego trafienie dało Widzewowi trzy punkty w ostatnim meczu z Miedzią Legnica. A gol, jakiego strzelił, wybrano bramką kolejki. - Jak się strzela takie gole? Gdy patrzę w stronę bramki i widzę, że nie ma przeciwnika, a nie ma więcej wariantów do rozegrania. Wiadomo, że z przodu był Jordi, a z boku Mato, ale miałem dobrą pozycję do strzału, więc skorzystałem. To był impuls - opowiada.

Przed meczem z Górnikiem, który jest na dole tabeli, Widzew jest faworytem i Pawłowski zdaje sobie z tego sprawę. - Dzięki dobrej dyspozycji, dobrej grze, nie traktują nas już jako typowego beniaminka, tyko faworyta. Oczekiwania rosną, rośnie apetyt. Będzie ciężko z Górnikiem, ale nie chcemy się zatrzymywać. Cel mamy taki sam - gramy o pełną pulę - twierdzi widzewiak.

Piłkarz Widzewa: "Kluczem jest to..."

Skąd tak dobre wyniki Widzewa? - Kluczem jest to, że w kolejnych meczach staramy się eliminować nasze błędy. Na początku sezonu rywale potrafili nas skarcić, teraz jest lepiej. Zdajemy sobie sprawę z naszych mocnych punktów w defensywie. Mamy atuty, w bramce jest Henio, cała linia obrony. A z przodu potrafimy strzelić, otworzyć wynik i kontrolować sytuację - mówi.

Pawłowski wychodzi z takiego samego założenia, jak trener Janusz Niedźwiedź i chyba wszyscy w klubie, że nie ma sensu myśleć o dalekiej przyszłości. - Najprościej skupić się po prostu na najbliższym meczu i grać o pełną pulę, a nie patrzeć daleko w przyszłość. Mówią o nas, że nie jesteśmy już jak typowy beniaminek, który tylko się broni, ale potrafi też atakować. Ale pokora, chłodna głowa, ale też pewność siebie. Nie jesteśmy bezbłędni, bo rywale dochodzą do sytuacji - uważa.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo