Bez przełamania na własnym stadionie. Widzew przegrywa z Górnikiem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Bez przełamania na własnym stadionie. Widzew przegrywa z Górnikiem - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew walczył dzisiaj o drugie zwycięstwo z rzędu po tym jak podopieczni Janusza Niedźwiedzia pokonali w zeszłej koleje Miedź Legnica. Niestety podopieczni Janusza Niedźwiedzia nie dali rady Górnikowi i zanotowali kolejną porażkę przy Al. Piłsudskiego 138. Górnik za mocny dla Widzewa Piłkarze Widzewa pokonali ostatnio Miedź Legnica, ale było to zwycięstwo wyjazdowe. Na własnym obiekcie łodzianie czekają na zwycięstwo od 17 lutego, gdy czerwono-biało-czerwonym udało się pokonać Śląsk Wrocław. Bliżej strzelenia gola na początku spotkania byli gracze Górnika.

Widzew walczył dzisiaj o drugie zwycięstwo z rzędu po tym jak podopieczni Janusza Niedźwiedzia pokonali w zeszłej koleje Miedź Legnica. Niestety podopieczni Janusza Niedźwiedzia nie dali rady Górnikowi i zanotowali kolejną porażkę przy Al. Piłsudskiego 138.

Górnik za mocny dla Widzewa

Piłkarze Widzewa pokonali ostatnio Miedź Legnica, ale było to zwycięstwo wyjazdowe. Na własnym obiekcie łodzianie czekają na zwycięstwo od 17 lutego, gdy czerwono-biało-czerwonym udało się pokonać Śląsk Wrocław. 

Bliżej strzelenia gola na początku spotkania byli gracze Górnika. Olkowski zszedł z prawego skrzydła i uderzył w kierunku bramki strzeżonej przez Henricha Ravasa. Na szczęście dla łódzkich fanów futbolówka zatrzymała się na poprzeczce. Pięć minut później piłka znalazła się w siatce, ale ku uciesze miejscowych fanów na prowadzenie wyszedł Widzew. Patry Stępiński miał dużo miejsca i czasu na dokładne dośrodkowanie na głowę Bartłomieja Pawłowskiego. Ten wyszedł w górę i ładnym uderzeniem otworzył wynik spotkania. 

Wydawało się, że łodzianie będą prowadzić do przerwy, ale dwa szybkie ciosy w końcówce wyprowadzili zabrzanie. W 39. minucie piłkę w środku pola stracił Ernest Terpiłowski. Futbolówka wylądowała pod nogami Daniego Pacheco, który płaskim strzałem pokonał Ravasa. Bramką do szatni poprawił pięć minut później Boris Sekulić. Piłkarz Górnika dobił strzał Yokoty i do szatni to goście schodzili w lepszych nastrojach. 

Strzelec pierwszej bramki dla Górnika był bliski pokonania słowackiego golkipera także po zmianie stron, ale w 60. minucie Henrich Ravas sobie poradził. W 72. minucie Ravas był już jednak bez szans. Prawym skrzydłem popędził Yokota. Japończyk zwiódł Martina Kreuzrieglera, który ratował się jeszcze wślizgiem, ale mocny. Strzał Yokoty wylądował w bramce. Łodzianie nie zamierzali się jednak poddawać i w 83. minucie po indywidualnej akcji Pawłowskiego, który wypatrzył przed bramką Ciganiksa, Widzew złapał kontakt. To było jednak wszystko na co było stać podopiecznych trenera Niedźwiedzia w tym meczu.

Widzew Łódź - Górnik Zabrze 1:3
1:0 -
Bartłomiej Pawłowski 20’
1:1 - Dani Pacheco 39’
1:2 - Boris Sekulić 44’
1:3 - Daisuke Yokota 72’
2:3 - Andrejs Ciganiks 83'

Widzew: Ravas - Stępiński, Szota, Żyro (Kreuzriegler 46’) - Zieliński (Ciganiks 59’), Hanousek (Shehu 59’), Kun, Miloš - Terpiłowski (Nunes 73’), Pawłowski, Sánchez

Górnik: Bielica – Sekulić, Bergstrom, Jensen, Janza, Rasak, Olkowski (Okunuki 70’), Pacheco (Jules 85'), Podolski, Yokota (Dadok 85'), Włodarczyk (Krawczyk 70’)

CZYTAJ TAKŻE: Które miejsce w tabeli usatysfakcjonowałoby piłkarzy Widzewa?

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo