Kajetan Duszyński, czterystumetrowiec z AZS Łódź, poprowadził polską sztafetę mieszaną 4 x 400 m do olimpijskiego złota na igrzyskach w Tokio.
Ponad tydzień Polska czekała na pierwsze złoto na igrzyskach w Tokio. Wywalczyli je lekkoatleci w nowej konkurencji, jaką jest sztafeta mieszana 4 x 400 m. Polacy w świetnym biegu awansowali do finału, uzyskując najlepszy czas. Na decydujący bieg trenerzy zmienili jednak niemal cały skład. Jedynym, który pozostał z piątkowych kwalifikacji był Kajetan Duszyński, mistrz Polski na 400 m. I to on pobiegł na ostatniej zmianie.
Duszyński, który jest doktorantem na Politechnice Łódzkiej, odebrał pałeczkę od Justyny Święty-Ersetić na trzecim miejscu. Biegł spokojnie i pewnie, by na drugim wirażu zaatakować i ze sporą przewagą przyprowadzić Polskę na pierwszym miejscu i cieszyć się z upragnionego i wyczekiwanego złota. Oprócz podopiecznego trenerów AZS-u Łódź – Krzysztofa Węglarskiego i Macieja Hampela, którzy są razem z nim w Tokio, oraz Święty-Ersetić, w finałowym biegu wystąpili Natalia Kaczmarek i Karol Zalewski.
Ale najcenniejsze medali dostaną też Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik i Dariusz Kowaluk, startujący we wcześniejszych wyścigach.
A oto co Duszyński pisał przed startem w Tokio
– Od 1975 roku w AZS Łódź – 46 lat czekania na medal olimpijski. Jakież piękne emocje. Brawo Kajetan, brawo Krzysztof, wielkie dzięki i gratulacje dla całej wspaniałej “7” złotych medalistów – napisał Lech Leszczyński, prezes AZS. Dodał też, że rok temu Duszyński chciał rezygnować w uprawiania sportu, bo nie robił spodziewanych postępów. Praca z trenerem Węglarskim przyniosła jednak fantastyczne efekty, a w biegu finałowym zawodnik AZS-u poprawił swój najlepszy wynik o sekundę.