Reklama
Reklama

Boisko na Widzewie w końcu może powstać!

Czas 2 min czytania
Boisko na Widzewie w końcu może powstać!

Wszystko wskazuje na to, że boisko przy ul. Sępiej, tuż obok stadionu Widzewa, w końcu powstanie. Radni zgodzili się dołożyć pieniędzy do inwestycji.

Reklama

Ogrodzone boisko ze sztuczną murawą i oświetleniem, a także chodniki i ławki, miały powstać w tym miejscu – na wschód od stadionu przy al. Piłsudskiego 138 – już trzy lata temu. Projekt jednego z kibiców wygrał w budżecie obywatelskim w 2018 roku. Boisko miało służyć Akademii Widzewa, ale też wszystkim łodzianom, którzy chcieliby po prostu pograć w piłkę.

Miasto zwlekało jednak z realizacją projektu z różnych powodów. Najpierw była to budowa ciepłociągu pod ziemią, potem problemy z drzewami i ślimakami, które są pod ochroną i trzeba było je przenieść w inne miejsce. Nie udał się też jeden przetarg, a w końcu miasto zablokowało inwestycję z powodu epidemii. Na boisko przy ul. Sępiej zapisane było ponad 1 mln 400 tys. zł.

Reklama

Firmy chciały za dużo, ale trudno się dziwić

W końcu miasto ogłosiło kolejny przetarg. Co chwilę go przesuwano, bo firmy, które chciały zbudować boisko, miały kolejne pytania. W końcu otworzono koperty. Okazało się, że są cztery podmioty chętne do realizacji tej inwestycji. Wszystkie jednak chciały za dużo pieniędzy. Nie dlatego jednak, że są pazerne, ale dlatego, że materiały budowlane zdążyły od 2018 roku znacznie podrożeć. Było to zresztą do przewidzenia.

Do przetargu zgłosiły się firmy: Solid-Stet., Gardenia Sport., TORAKOL oraz ACTIVA Longin Witkowski. Najmniej pieniędzy chce TORAKOL, tj. ponad 1 mln 700 tys. zł. Najwięcej – ponad 2 mln 197 tys. zł Solid-Stet. Dwie pozostałe około 2 mln zł.

Jak łatwo policzyć, brakowało około 300 tys. zł, by boisko mogła zbudować firma TORAKOL. Potrzebna była zgoda radnych miejskich, by dołożyć pieniędzy do inwestycji. I w środę – 15 września – tak się stało. Przegłosowano kwotę 330 tys. zł. Za było 23 radnych, przeciwko 6 (Tomasz Anielak, Sebastian Bulak, Kamil Jeziorski, Radosław Marzec, Krzysztof Stasiak i Tomasz Kacprzak). Jedenastu radnych w ogóle nie głosowało.

Reklama

Oznacza to, że boisko będzie budowane. Jeśli nic już nie stanie na przeszkodzie, to powinno zostać otwarte na wiosnę.

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz

Reklama