Bramkarz Widzewa: Nasi fani pokazali, że kibicowsko są bardzo mocni w Polsce

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Bramkarz Widzewa: Nasi fani pokazali, że kibicowsko są bardzo mocni w Polsce - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew Łódź pokonał Ruch Chorzów 3:2 po zaciętym spotkaniu i dopisał sobie kolejne trzy punkty. Tym razem łodzianie wygrali na Stadionie Śląskim, gdzie tego dnia było mnóstwo fanów czerwono-biało-czerwonych. Widzew jest raczej pewny utrzymania, ale to nie sprawiło, że podopieczni Daniela Myśliwca zdejmują nogę z gazu. W sobotni wieczór łodzianie dopisali sobie kolejny komplet punktów, tym razem pokonując Ruch Chorzów.

Widzew Łódź pokonał Ruch Chorzów 3:2 po zaciętym spotkaniu i dopisał sobie kolejne trzy punkty. Tym razem łodzianie wygrali na Stadionie Śląskim, gdzie tego dnia było mnóstwo fanów czerwono-biało-czerwonych.

Widzew jest raczej pewny utrzymania, ale to nie sprawiło, że podopieczni Daniela Myśliwca zdejmują nogę z gazu. W sobotni wieczór łodzianie dopisali sobie kolejny komplet punktów, tym razem pokonując Ruch Chorzów.

- Czasami czytam i słyszę, że Widzew nie ma już o co grać. Tak nie jest. Dzisiaj myślimy już o Rakowie za tydzień u siebie. Z tyłu głowy tli się myśl, że możemy to TOP6 zaatakować - mówił po meczu Rafał Gikiewicz.

Według danych podanych na Stadionie Śląskim w trakcie meczu, z wysokości trybun Mecz Przyjaźni oglądało ponad 50 tysięcy ludzi.

- Trenujemy, żeby grać przy takiej publiczności. Podczas tej drugiej przerwy, to byliśmy już w połowie drogi do Łodzi, bo nie wiedzieliśmy, czy wznowimy grę. Szkoda tylko, że Ruch ma tyle punktów, bo kibicowski zasługuje, żeby być w najwyższej klasie rozgrywkowej. Fajnie się gra na takich stadionach przy tylu kibicach - komentował Gikiewicz.

Widzew świetnie zaczął mecz, bo już po dwóch minutach Luis Silva wpakował piłkę do siatki Dante Stipicy. Na początku drugiej połowy prowadzenie podwyższył Jordi Sánchez. Chorzowianie uwierzyli jednak w korzystny rezultat po golu kontaktowym Miłosza Kozaka.

- Chcieliśmy ruszyć, ale ta bramka Ruchu po naszym rzucie rożnym sprawiła, że Ruch uwierzył. Było jednak widać, że mamy więcej jakości i spokoju. To był mecz przyjaźni i trochę te bramki Ruchowi sprezentowaliśmy, a Ruch nam, bo były to dziwne gole, ale cieszą nas trzy punkty - powiedział bramkarz Widzewa.

- Nasi kibice pokazali, że są bardzo mocni kibicowsko w Polsce, ale to nie od dzisiaj wiadomo. Ja wiedziałem, gdzie przychodzę i to też był powód, dla którego tutaj jestem - dodał jeszcze na temat fanów czterokrotnego mistrza Polski Rafał Gikiewicz.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo