Niespełna 29-letni piłkarz przez ostatnie lata był piłkarzem Uralu Jekaterynburg. W nim zasłużył na powołanie do reprezentacji Polski, gdy tę prowadził jeszcze Paolo Sousa.
Z powodu napaści Rosji na Ukrainę wielu piłkarzy rezygnuje z gry w tym kraju. Dla przykładu Grzegorz Krychowiak przeniósł się do Arabii Saudyjskiej, a Sebastian Szymański do holenderskiego Feyenoordu Rotterdam. Teraz czas na Augustyniaka. Jak donoszą media, piłkarz jest blisko gry w Legii Warszawa. Trwają negocjacje.
Jeśli Augustyniak rzeczywiście przejdzie do klubu ze stolicy, to będzie to prawdziwy cios dla fanów Widzewa, którzy uznają go (uznawali?) za widzewiaka. W przeszłości Augustyniak nie krył swojej miłości do klubu z Łodzi. Mówił, że jeszcze chciałby wrócić kiedyś do Widzewa, bo to klub bliski jego sercu.
Sprowadzenie Augustyniaka do Widzewa było marzeniem kibiców czerwono-biało-czerwonych nawet w tym oknie. Szefowie klubu jasno mówili jednak, że nie stać Widzewa na takiego piłkarza. Legię stać.
Augustyniak grał w Widzewie w sezonie 2013/2014 w ekstraklasie – rozegrał wtedy 19 meczów i spadł z nim z ekstraklasy. Był jego kapitanem. Po spadku opuścił klub po jednej rundzie. W sumie rozegrał w nim 37 meczów.