Były kapitan Widzewa wreszcie zadebiutował

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Były kapitan Widzewa wreszcie zadebiutował - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPo niemal roku przerwy do gry wrócił Daniel Tanżyna. To właśnie problemy zdrowotne były głównym powodem zakończenia jego przygody z Widzewem Łódź, któremu pomógł przebyć drogę od II ligi do PKO Ekstraklasy. Słodko-gorzki awans z Widzewem Debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej w czerwono-biało-czerwonych barwach był sportowym marzeniem Daniela Tanżyny. Do pełni szczęści zabrakło niewiele, bo przez dużą część sezonu 2021/2022 pełnił funkcję kapitana drużyny i był mocnym punktem defensywy Widzewa (18 występów w lidze, w tym 16 w pierwszym składzie). Wiosną zaczął jednak odczuwać na tyle poważne problemy zdrowotne, że w marcu (ostatni mecz rozegrał 4 marca 2022 roku) musiał przejść operację pleców, po której czekała do długa rehabilitacja [CZYTAJ WIĘCEJ]. Pod jego nieobecność drużyna nie bez problemów, ale udanie zakończyła sezon i wywalczyła upragniony awans do PKO Ekstraklasy.

Po niemal roku przerwy do gry wrócił Daniel Tanżyna. To właśnie problemy zdrowotne były głównym powodem zakończenia jego przygody z Widzewem Łódź, któremu pomógł przebyć drogę od II ligi do PKO Ekstraklasy.

Słodko-gorzki awans z Widzewem

Debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej w czerwono-biało-czerwonych barwach był sportowym marzeniem Daniela Tanżyny. Do pełni szczęści zabrakło niewiele, bo przez dużą część sezonu 2021/2022 pełnił funkcję kapitana drużyny i był mocnym punktem defensywy Widzewa (18 występów w lidze, w tym 16 w pierwszym składzie). Wiosną zaczął jednak odczuwać na tyle poważne problemy zdrowotne, że w marcu (ostatni mecz rozegrał 4 marca 2022 roku) musiał przejść operację pleców, po której czekała do długa rehabilitacja [CZYTAJ WIĘCEJ].

Pod jego nieobecność drużyna nie bez problemów, ale udanie zakończyła sezon i wywalczyła upragniony awans do PKO Ekstraklasy. Dixon (tak nazywają go koledzy i kibice) miał duży wkład w sukces, ale pod jego nieobecność i mając na uwagę niepewną przyszłość zdrowotną zawodnika, pion sportowy Widzewa zdecydował się nie przedłużać wygasającej z nim latem umowy.

Debiut po roku. Były kapitan Widzewa wreszcie gotowy!

Tanżyna wrócił w rodzinne strony i znalazł nowy piłkarski dom w GKS-ie Katowice. Pech go jednak nie opuszczał, bo znów pojawiły się problemy zdrowotne, przez które doświadczony obrońca stracił całą rundę jesienną sezonu 2022/2023. Teraz najgorsze ma już chyba za sobą, ponieważ zimę przepracował z drużyną na pełnych obrotach, a w minioną niedzielę pojawił się w pierwszym składzie GIEKSY w ważnym i trudnym meczu z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza.

33-latek spędził na boisku 89. minut i poza naturalnym zmęczeniem, po tak długiej, liczącej 345 dni (!) przerwie, po meczu nie odczuwał żadnych dolegliwości. Sam fakt gry w pierwszej jedenastce w spotkaniu z czołową drużyną ligi potwierdza, ze trener Rafał Górak, nie tylko go nie skreślił, ale też bardzo na niego liczy i ceni jego umiejętności i doświadczenie.

Warto wspomnieć, że w meczu z Bruk-Bet Termaliką Tanżyna spotkał starych dobrych znajomych z Widzewa. Gola dla ekipy z Niecieczy zdobył Adam Radwański, a obronę GKS-u absorbował również Kacper Karasek, zawodnik wypożyczony z Widzewa, który w niedzielę brał udział w jedynej akcji bramkowej swojej drużyny [ZOBACZ SKRÓT MECZU BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA - GKS KATOWICE].

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo