Reklama
Reklama
Reklama

Co łączy klub z hiszpańskiej ekstraklasy z ŁKS-em? Niewielu udało się to osiągnąć

Czas 2 min czytania
Co łączy klub z hiszpańskiej ekstraklasy z ŁKS-em? Niewielu udało się to osiągnąć

Kibice ŁKS-u podczas meczu z Chrobrym Głogów (fot. Marian Zubrzycki)

Hiszpańska Girona jest jak ŁKS. Oby łodzianie powtórzyli sukces sprzed lat.

Hiszpańska Girona, awansowała do Primera Divison. W tym samym czasie sekcja koszykarska klubu z Katalonii uzyskała awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. To wielkie osiągnięcie dla wielosekcyjnego klubu, ale ŁKS, w swojej historii podobnym osiągnięciem mógł pochwalić się już 11 lat temu.

Reklama

ŁKS jak katalońska potęga

Na portalu Twitter, użytkownik AbsurDB przypomniał o osiągnięciu ŁKS-u. Piłkarze i koszykarze klubu z al. Unii 2, również osiągnęli awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w tym samym sezonie, w 2011 roku. Co ciekawe udało im się to zrobić w odstępie 21 dni. Piłkarze promocję do ekstraklasy przypieczętowali 25 maja, po tym jak zremisowali z Flotą Świnoujście. Koszykarze ŁKS-u z awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej cieszyli się nieco wcześniej, bo już 4 maja, po tym jak pokonali MKS Dąbrowę Górniczą.

Koszykarze i piłkarze ŁKS-u wrócą do ekstraklasy?

Niestety, czasy się zmieniły i przez problemy organizacyjne obie sekcje muszą walczyć, o powrót na należne im miejsce. Piłkarze ŁKS-u, trzeci sezon z rzędu spędzą w pierwszej lidze. Tomasz Salski, właściciel łódzkiego klubu zapowiada, że kadrę na awans do ekstraklasy chce budować przez następne dwa lata.

Rozmawialiśmy z prezesem – to ma być projekt dwuletni, więc na pewno w tym roku nie padną z naszej strony żadne deklaracje o najwyższych celach. Natomiast ja jestem człowiekiem ambitnym, prezes również, ludzie wokół, wydaje mi się, że wspólnie zrobimy wszystko aby ten zespół tak poukładać, aby zrobić dobry fundament, żeby w przyszłości osiągnąć cel na jaki wiele osób czeka – zapowiadał Janusz Dziedzic, dyrektor sportowy ŁKS-u.

Czytaj także: Janusz Dziedzic chce budować fundament pod coś większego

Koszykarze ŁKS-u nie poradzili sobie w play-offach, bo w dwumeczu lepsza od nich była Polonia Bytom. To nic, bo łodzianie chcą zdobyć dziką kartę dającą prawo do gry w pierwszej lidze. – Uważam, że Łódź, jako jedno z największych miast w kraju, potrzebuje koszykówki na wysokim poziomie. Co więcej, od lat w ŁKS-ie szkolimy młodzież, mamy ułożoną piramidę szkoleniową, współpracujemy ze Szkołą Gortata. Logiczne by było, by taki ośrodek miał drużynę w pierwszej lidze – powiedział Filip Kening, prezes koszykarskiego ŁKS-u.

Reklama

Czytaj także: Poważna koszykówka wróci do ŁKS-u?

Na dziś bliżej promocji są na pewno piłkarze ŁKS-u, którzy następny sezon rozpoczną w Fortuna 1. Lidze. Koszykarze nie zdobyli jeszcze dzikiej karty, ale patrząc na to, jak dobrze zarządzany jest ŁKS Coolpack, jesteśmy spokojni o przyszłość drużyny.

Reklama

KoszykówkaPiłka nożna

ŁKS Coolpack ŁódźŁKS Łódź

Dodaj komentarz

Reklama