Wszystko wskazuje na to, że Daniel Villanueva zostanie piłkarzem Widzewa.
23-letni piłkarz od wtorku trenuje z łódzką drużyną. To wychowanek akademii Villareal. Jego testy trwać miały do soboty i rzeczywiście tak było. - W sobotę oceniliśmy go pozytywnie, chodzi oczywiście o kwestie sportowe - mówi Łukasz Stupka, dyrektor sportowy Widzewa. - Trwają negocjacje jeśli chodzi o jego kontrakt i myślę, że w połowie tygodnia temat zakończymy.
Hiszpan ma jeszcze przejść badania medyczne.
Droga Villanuevy do pierwszego składu nie będzie jednak łatwa, bo najpierw musi wywalczyć miejsce w meczowej kadrze. - Nie mogliśmy go zobaczyć w warunkach meczowych, więc nie jestem w stanie powiedzieć, czy jest gotowy. Za krótko go znamy, ale to co rzuciło się w oczy, to to, że po tak długim rozbracie z piłką nie było widać, że nie czuje piłki. W jego przypadku było trochą tak, jak z jazdą na rowerze. Można rok nie jeździć, a potem się wsiada i jedzie - mówi trener Widzewa Janusz Niedźwiedź.
I dodaje: - Najbardziej obawialiśmy się, czy wytrzyma obciążenie, a te były naprawdę duże w poprzednim tygodniu. Ale wytrzymał. Teraz musi rywalizować o miejsce w kadrze.
Jeszcze jeden nowy w Widzewie?
Villanueva może nie być ostatnim nowym piłkarzem Widzewa tego lata, o czym zresztą „Łódzki sport” już pisał. Stupka potwierdza, że rozmowy trwają. - Negocjujemy równocześnie z kilkoma piłkarzami. To dla nas teraz najistotniejszy temat i czekamy na wyniki tych negocjacji - mówi dyrektor sportowy.
Chodzi oczywiście o napastnika. - Chcemy ściągnąć zawodnika, który zrobi różnicę. Daniel może grać na wielu pozycjach w ofensywie, jest bardziej wszechstronny. Szukamy teraz typowej "dziewiątki". Apeluję o cierpliwość. Okienko cały czas trwa - mówi Stupka.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.