Derby województwa dla Pabianic. ŁKS wspierało kilkuset kibiców

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Derby województwa dla Pabianic. ŁKS wspierało kilkuset kibiców - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
KoszykówkaEmocji nie brakowało, ale ŁKS przegrał derby województwa. Przed laty te spotkania decydowały o mistrzowie Polski. ŁKS grał z Pabianicami. Sponsorowana przez Grota drużyna jest liderem drugiej ligi kobiet, a łodzianki to beniaminek. Porażka ŁKS-u w derbach Pierwsza kwarta rozkręcała się wolno. Przez pięć minut obie drużyny rzuciły po dwa punkty.

Emocji nie brakowało, ale ŁKS przegrał derby województwa.

Przed laty te spotkania decydowały o mistrzowie Polski. ŁKS grał z Pabianicami. Sponsorowana przez Grota drużyna jest liderem drugiej ligi kobiet, a łodzianki to beniaminek.

Porażka ŁKS-u w derbach

Pierwsza kwarta rozkręcała się wolno. Przez pięć minut obie drużyny rzuciły po dwa punkty. Po obu stronach było dużo fauli, ale zawodziła skuteczność wykonywania osobistych. Niestety dla ełkaesianek, drużyna z Pabianic wykorzystała kilka nieporozumień w obronie i wyszła na prowadzenie. W drugiej kwarcie ŁKS rozpoczął odrabianie strat. Dwa rzuty za trzy i osiem punktów z rzędu zdobytych przez łodzianki sprawiło, że przegrywały tylko jednym oczkiem. Oba zespoły poprawiły grę w defensywie. Niestety w zespół z Łodzi nadal miał problemy z finalizacją rzutów za dwa. Ełkaesianki przed przerwą przegrywały 14:21.

Na meczu pojawiło się kilkuset fanów ŁKS-u, którzy przez cały mecz dopingowali swoje ulubienice. To nie wszystko, bo wraz z kibicami, koszykarki wspierała Andżelika Gajer, rozgrywająca ŁKS-u Commercecon. Najwięcej emocji przyniosła trzecia kwarta. Brakowało tylko trzech punktów żeby ełkaesianki po raz pierwszy w meczu wyrównały. Wydawało się, że liderki drugiej ligi opadły z sił. Tych dodał im udany rzut za trzy. Później zdobyły jeszcze dwa punkty i gospodynie przegrywały 29:37. W momencie, w którym syrena obwieściła koniec trzeciej partii piłka wpadła do kosza pabianiczanek. Nadal prowadziły różnicą czterech punktów.

Ełkaesianki wyrównały na początku ostatniej partii. Nie cieszyły się długo. Skrzydłowa ŁKS-u wyprowadzała piłkę i przy podaniu nadziała że na blok. Pabianiczanka za plecami zostawiła resztę zawodniczek z boiska i bez problemów rzuciła dwa punkty. To podłamało gospodynie, które nie trafiły dwóch osobistych. Przegrały 44:49.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo