W teorii to był najlepszy letni transfer Widzewa. W praktyce to spory niewypał.
Gdy latem klub poinformował o podpisaniu kontraktu z Abdulem-Azizem Tettehem wielu kibiców było zachwyconych. I trudno się dziwić, bo Ghańczyk dał się już poznać w Polsce z bardzo dobrej gry dla Lecha Poznań. Tetteh w przeszłości występował też m.in. w Hiszpanii, Grecji, Rosji, a ostatnio w Turcji w klubie Gazişehir Gaziantep FK. Właśnie z niej wrócił do Polski. Miał być liderem środka pola Widzewa.
Ale nim nie został. W rundzie jesiennej zagrał tylko w ośmiu meczach. Ledwie trzy razy był w pierwszym składzie. Nie rozegrał ani jednego pełnego spotkania. Na liczniku ma tylko 202 minuty na boisku. Po raz ostatni Tetteh w pierwszym składzie wyszedł w derbach Łodzi. W kadrze nie było wtedy Juliusza Letniowskiego i Marka Hanouska. 31-letni Ghańczyk nie spisał się jednak najlepiej i już w przerwie trener Janusz Niedźwiedź go zdjął.
Kibice i dziennikarze zastanawiają się, co się dzieje, że po tylu miesiącach, tak uznany i dobry piłkarz jak Tetteh nie ma miejsca w składzie Widzewa.
Po co Widzewowi Tetteh? Ile czasu (bez kontuzji) może do siebie i do formy dochodzić zawodowy piłkarz na poziomie polskiej pierwszej ligi? On nie gra nawet wtedy, gdy jest sporo braków w drużynie. A gdy gra, to…
— B.Derdzikowski (@bderdzik) November 15, 2021Reklama
Trener Niedźwiedź odpowiedział na antenie klubowego radia. – Aziz nie gra, bo pamiętajmy, kogo mamy w środku pola. Jest tam dwóch bardzo ważnych piłkarzy. Marek Hanousek gra na bardzo wysokim poziomie. Z kolei pozycja Dominika Kuna jest inna, szukamy tam więcej kreatywności. Dominik może tam zrobić różnicę. Nie ma miejsca i dla Marka, i dla Aziza. Ten drugi zagrał w derbach, gdy Marka nie było. W przypadku Aziza to nie jest kwestia dochodzenia do formy. Po prostu Marek wygrywa rywalizację, to jedna z najbardziej wiodących postaci naszej drużyny.
Tajemnicą poliszynela w Widzewie jest jednak, że właściwie wszyscy w klubie spodziewali się więcej po Ghańczyku. Każdy zresztą widzi, że gdy ten jest na boisku, to porusza się wolno. Nie daje drużynie tyle, ile powinien. Aziz miał być nawet na rozmowie motywacyjnej z trenerami. Wydaje się, że kluczowa dla Tetteha będzie przerwa zimowa i jego przygotowanie.
Przypomnijmy, że w lipcu Widzew podpisał z 31-latkiem roczny kontrakt z opcją przedłużenia na kolejne dwa lata.