Reklama
Reklama

Dlaczego Widzew nie przedłuża kontraktów?

Czas 4 min czytania
Dlaczego Widzew nie przedłuża kontraktów?

LODZ. 02.12.2021 PILKA NOZNA. FORTUNA PUCHAR POLSKI WIDZEW LODZ - WISLA KRAKOW N/Z DOMINIK KUN FOT. MARIAN ZUBRZYCKI

Kilkunastu piłkarzom z kadry Widzewa w czerwcu kończą się kontrakty. Niektórzy z nich od 1 stycznia mogą podpisywać, ważne od lata, umowy z nowymi klubami.

Reklama

Niedawno Widzew wystawił na listę transferową pięciu piłkarzy. Czterem z nich: Filipowi Bechtowi, Patrykowi Musze, Abdulowi Azizowi Tettehowi i Pawłowi Tomczykowi, latem kończą się kontrakty. Piąty – Michał Grudniewski – ma ważną umowę do czerwca, ale 2023 roku.

W klubie byliby najbardziej zadowoleni, gdyby już tej zimy ktoś się po nich zgłosił. Trener Janusz Niedźwiedź nie widzi ich wiosną w drużynie, ale wciąż wszyscy mają kontrakty, więc wypłacać im pensję jak najbardziej trzeba. Zmienić mogłoby to tylko rozwiązanie umowy, ale jeśli któryś z tych piłkarzy nie znajdzie dla siebie nowego klubu, to nie ma o tym mowy. Prezes Mateusz Dróżdż mówił niedawno podczas rozmowy z kibicami na Twitterze, że o każdego z piłkarzy wystawionych na listę transferową, ktoś pytał, ale – jak wiemy nieoficjalnie – póki co nie ma żadnej poważnej oferty dla któregoś z tych graczy. Najłatwiej znaleźć nowy klub powinno być teoretycznie Bechtowi, bo jest młodzieżowcem i do tego lewonożnym piłkarzem, ale na razie na ten temat też jest cisza.

Reklama

Ważne opcje przedłużenia umów

To jednak nie wszystko, bo lista piłkarzy, którym za sześć miesięcy kończą się umowy z Widzewem, jest długa. To Tomasz Dejewski, Przemysław Kita, Dominik Kun, Mateusz Michalski, Krystian Nowak, Konrad Reszka, Patryk Stępiński, Daniel Tanżyna i Daniel Villanueva. Do tego dochodzi kilku młodych piłkarzy, a także wypożyczony z Lecha Poznań Juliusz Letniowski. W jego przypadku Widzew ma jednak prawo pierwokupu do końca tego sezonu.

LODZ. 28.06.2021 PILKA NOZNA. FORTUNA I LIGA. PIERWSZY TRENING PILKARZY WIDZEWA LODZ PRZED SEZONEM 2021/2022 N/Z KRYSTIAN NOWAK, MATEUSZ MICHALSKI FOT. MARIAN ZUBRZYCKI

W kilku innych też nie trzeba się śpieszyć, bo w umowach są opcje przedłużenia kontraktów o kolejny rok. Tak jest m.in. w przypadku Hiszpana Villanuevy, Kity i Nowaka. Ten ostatni zimą 2020 roku podpisał 2,5-letni kontrakt właśnie z opcją przedłużenia o dodatkowe 12 miesięcy. Kita podpis pod nową umową złożył latem tego roku. Na rok z opcją przedłużenia o kolejny. Taki zapis ma też Dejewski. W przypadku tych zawodników można więc zachować spokój i spokojnie czekać. Działacze i przede wszystkim trenerzy mają pół roku, by przekonać się, czy ci piłkarze będą zasługiwać na pozostanie w Widzewie na dłużej i ewentualnie uruchomić opcję w kontrakcie.

Reklama

Co z Kunem, Stępińskim, Michalskim i Tanżyną?

Wychodzi więc na to, że martwić się o swoją przyszłość mogą Kun, Stępiński, Michalski i Tanżyna. Gdyby chcieli, to już teraz – od 1 stycznia – mogliby podpisać kontrakty z nowymi klubami. Pytanie, czy im się to opłaca. O żadnego z nich raczej nie będzie zabiegać któryś z czołowych klubów PKO Ekstraklasy.

Reklama

Łakomym kąskiem mógłby teoretycznie być Kun, bo 28-latek ma za sobą świetną rundę w Fortuna 1. Lidze, ale sezon wcześniej grał słabo. W przeszłości nie zrobił też furory w najwyższej klasie rozgrywkowej. W barwach Pogoni Szczecin i Wisły Płock rozegrał 55 meczów w ekstraklasie i zdobył dwa gole. Oczywiście z pewnością znalazłoby się kilka klubów, które widziałyby u siebie Kuna, ale pytanie, czy on sam nie wolałbym zostać, wejść z Widzewem do ekstraklasy i w nim pozostać, oczywiście podpisując nowy kontrakt w trakcie rundy wiosennej, albo już latem. Oczywiście nowa umowa oznaczałaby podwyżkę o co najmniej 20 procent.

LODZ. 07.11.2021 PILKA NOZNA. FORTUNA I LIGA. WIDZEW LODZ – MIEDZ LEGNICA N/Z KAMIL ZAPOLNIK, PATRYK STEPINSKI FOT. MARIAN ZUBRZYCKI

Podobnie można napisać o Stępińskim, który przed Widzewem nie grał w Wiśle Płock i Warcie Poznań. Ostatnie pół roku miał dobre, ale czy znajdzie klub lepszy od Widzewa?

Tanżyna i Michalski też powinni wiosną walczyć o nową umowę, ale zważywszy na to, że ten pierwszy ma już 32 lata, a drugi 30, to chyba można przypuszczać, że w przypadku awansu łódzki klub będzie chciał sprowadzić lepszych od nich piłkarzy. W tej chwili obaj są ważni dla Widzewa (to m.in. kapitanowie drużyny), ale za kilka miesięcy może się to zmienić. Nie wydaje się też prawdopodobne, by Tanżyna i Michalski już teraz chcieliby wiązać się z nowymi klubami w perspektywie gry w nich od nowego sezonu. Z pewnością byłoby to źle odebrane przez kibiców, a i oni sami odebraliby sobie szanse na pozostanie w Widzewie, czego z pewnością by chcieli. Wiosna będzie więc dla nich kluczowa w kwestii dalszej kariery.

Reklama

Hanousek na dłużej w Widzewie

Do niedawna w podobnej sytuacji był Marek Hanousek. Chociaż jego kontrakt miał przestać obowiązywać w czerwcu (była w nim opcja przedłużenia), to już w listopadzie Widzew podpisał z nim nową umowę, ważną do czerwca 2024 roku. Czech był wtedy w świetnej formie i w klubie zdecydowali, by załatwić sprawę od razu.

Można spekulować, co działacze zrobią teraz w przypadku Kuna, Stępińskiego, Tanżyny i Michalskiego. Przedłużenie umowy z którymś z nich to pewne ryzyko. Gdyby zrobiono to teraz np. z Kunem, to jak czuliby się pozostali piłkarze z tego grona? W Widzewie będą chyba woleli mieć wiosną w kadrze piłkarzy walczących dla drużyny i dla siebie, zamiast jednego zadowolonego i trzech obrażonych.

Reklama

Piłka nożna

Daniel TanżynaDominik KunMateusz MichalskiPatryk StępińskiWidzew Łódź

Dodaj komentarz

Reklama