W ubiegłym tygodniu na treningi w Widzewie przyjechać mieli młodzi zawodnicy. Co się stało, że nie przyjechali.
Tydzień temu trener Janusz Niedźwiedź zapowiadał przyjazd na testy młodych piłkarzy, których wypatrzyli widzewscy skauci. – Proszę w tym tygodniu obserwować treningi – mówił wtedy.
Kibice czekali więc na informacje o testach młodych i perspektywicznych piłkarzy z całej Polski, ale ci nie przyjechali. Podczas występu w klubowym radiu jeden z kibiców wrócił do tej kwestii. – Była grupa siedmiu wyselekcjonowanych piłkarzy i była możliwość, by trzech z nich włączyć do treningów. Ale jeden z nich już przeszedł do innego klubu, inny zachorował i nie był w stanie przyjechać. Inny też złapał kontuzję. Dlatego taka grupa się nie pojawiła u nas – wyjaśnił trener.
Dodał jednak po chwili, że wciąż jest szansa, że ktoś przyjedzie na testy. – Jeśli np. jeden z tych piłkarzy wyzdrowiał, to można oczekiwać, że się pojawi – powiedział.