Dlaczego Widzew powtarzał karnego?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Dlaczego Widzew powtarzał karnego? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW 30. minucie meczu Widzew - Zagłębie Lubin sędzia Tomasz Musiał podyktował rzut karny dla gospodarzy. Na bramkę strzelał Ernest Terpiłowski, piłkę ręką odbił Guram Giorbelidze. Gruzin chował ręce za plecy, ale odwrócił się i rzeczywiście przekroczył przepisy.

W 30. minucie meczu Widzew - Zagłębie Lubin sędzia Tomasz Musiał podyktował rzut karny dla gospodarzy. Na bramkę strzelał Ernest Terpiłowski, piłkę ręką odbił Guram Giorbelidze. Gruzin chował ręce za plecy, ale odwrócił się i rzeczywiście przekroczył przepisy. Sędziowie nie mieli wątpliwości.

Te pojawiły się po chwili, bo Kacper Bieszczad obronił strzał Marka Hanouska. VAR nakazał jednak powtórkę. Wydawało się, że to bramkarz za szybko wyszedł z bramki, ale powód powtórzenia karnego był jednak inny. W pole karne za szybko wbiegł Marko Poletanović. I może by mu się upiekło, ale to właśnie on wybił piłkę głową na rzut rożny. Widzewiacy nie zdążyli więc z dobitką, bo obrońca z Lubina był przed nimi. Nic dziwnego, skoro pierwszy wystartował do piłki. Sędziowie mieli więc podstawy, by nakazać powtórkę.

Rozwiń

Za drugim razem Bieszczad nie miał już szans po strzale Martina Kreuzrieglera i Widzew objął prowadzenie.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo