Dotkliwa porażka PGE Skry Bełchatów. Kolejna

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Dotkliwa porażka PGE Skry Bełchatów. Kolejna - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaJeden dobry set nie wystarczył. Kolejna porażka PGE Skry Bełchatów. PGE Skra Bełchatów i Trefl Gdańsk, w tym sezonie spisują się poniżej oczekiwań. Bełchatowianie na mecz z drużyną z północy Polski jechali po serii czterech tie-breaków z rzędu. Oprócz tego, w którym postawili się Aluron CMC Warcie Zawiercie, pozostałe były dosyć wstydliwe.

Jeden dobry set nie wystarczył. Kolejna porażka PGE Skry Bełchatów.

PGE Skra Bełchatów i Trefl Gdańsk, w tym sezonie spisują się poniżej oczekiwań. Bełchatowianie na mecz z drużyną z północy Polski jechali po serii czterech tie-breaków z rzędu. Oprócz tego, w którym postawili się Aluron CMC Warcie Zawiercie, pozostałe były dosyć wstydliwe. Joel Banks, trener bełchatowian wystawił najmocniejszy możliwy skład. Zagrali Mateusz Bieniek i Karol Kłos, jedni z najlepszych środkowych na świecie. Od pierwszych piłek grał Filippo Lanza, chociaż wydaje się, że w ostatnich meczach na skrzydle lepiej spisywał się Lukas Vasina.

Jeden przebłysk nie wystarczył, żeby PGE Skra Bełchatów wygrała

Niestety, PGE Skra Bełchatów gra bardzo słabo. Drużynie, która ma w składzie zawodników tej klasy nie przystoi popełniać takich błędów w przyjęciu i w ofensywie. Oba te elementy, w pierwszej partii oscylowały na granicy 30 proc. Dodatkowo popełnili aż 12 błędów. Brakowało wszystkiego. Słabe zagryrwki, słabe bloki. Prowadzona przez Banksa drużyna grała bezpłciowo i przegrała 18:25.

Jeszcze gorzej było w drugiej partii. W niej bełchatowian rozstrzelał Bartłomiej Bołądź. Zagrał dwa asy z rzędu, punktował w bloku. Co gorsza Trefl "ugotował" przyjmujących Skry. Banks na boisko wprowadził Vasinę. Grę bełchatowian dobrze podsumował Jakub Bednaruk, komentator Polsatu Sport.

Rozwiń

Na początku trzeciej partii gdańszczanie opadli z sił. Dzięki świetnej grze Kłosa i Bieńka w ofensywie Skra po raz pierwszy objęła znaczące prowadzenie. Trelf popełniał coraz więcej błędów. Dzięki poprawionej skuteczności w ataku, Skra wygrała trzeciego seta, chociaż pod koniec w grę bełchatowian wkradło się rozporężenie. Koncentracji starczyło bełchatowianom na jedną partię. W czwartym secie drużyna z naszego województwa przegrała dotkliwie. W PGE Skrze Bełchatów dzieje się bardzo źle.

Trefl Gdańsk - PGE Skra Bełchatów 3:1 (25:18, 25:16, 19:25, 25:15)

PGE Skra Bełchatów: Łomacz, Kooy, Bieniek, Atanasijević, Kłos, Lanza, Gruszczyński (libero), oraz Vasina

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo