Róża Kozakowska może stracić rekord i złoty medal paralimpiady. Wszystko przez... poduszkę.
W piątek informowaliśmy, że Róża Kozakowska pobiła rekord świata w rzucie maczugą. Paralimpijka ze Zduńskiej Woli, sukces okupiła wielkim cierpieniem. Podczas drugiej próby wypadł jej bark. Nie jest pewne, czy będzie gotowa na 4 września, gdy rozgrywana jest konkurencja w pchnięciu kulą.
Trwa dramat paralimpijki ze Zduńskiej Woli
Niestety, Kozakowska prawdopodobnie nie będzie cieszyła się ani z medalu, ani z rekordu. Protest złożyli Brazylijczycy.
- W nocy Brazylijczycy złożyli protest dotyczący sprzętu Polki (a konkretnie rozmiaru poduszki pod jej głowa). Protest niestety został uwzględniony - informuje Michał Pol, attaché prasowy polskich paralimpijczyków.
Polska delegacja złożyła apelację. Komisja rozpatrzy ją w sobotę przed południem. Na razie medal i rekord zostały odebrane Kozakowskiej. Nową mistrzynią została Maroua Brahmi z Tunezji. Jej rzut był o dwa metry gorszy niż Kozakowskiej, ale pozwolił jej na pobicie rekordu świata, który należał do zduńskowolanki. 35-latka w Tokio rzuciła maczugą na 28,74 metra. W Paryżu odległość wyniosła 31,30. Tunezyjka, która odebrała rekord Kozakowskiej rzuciła na 29 metrów.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.