Dyrektor sportowy ŁKS-u: Trzeba szukać zawodników, którzy chcą u nas grać

Opublikowano:
Autor:

Dyrektor sportowy ŁKS-u: Trzeba szukać zawodników, którzy chcą u nas grać - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaNa pierwszej konferencji prasowej po zakończeniu sezonu 2024/2025 pojawił się nowy dyrektor sportowy ŁKS-u. Radosław Mozyrko oficjalnie pracę przy Al. Unii Lubelskiej 2 w Łodzi zacznie 1 czerwca, ale już teraz opowiedział trochę o swoich planach i nastawieniu do pracy w ŁKS-ie. Odpowiedzialność zbiorowa za zdobywanie goli W tym sezonie ŁKS mógł polegać na bramkostrzelności Stefana Feiertaga, ale tylko w pierwszej części sezonu. W przerwie zimowej Austriak zamienił ŁKS na trzecioligowy Saarbrücken.

Na pierwszej konferencji prasowej po zakończeniu sezonu 2024/2025 pojawił się nowy dyrektor sportowy ŁKS-u. Radosław Mozyrko oficjalnie pracę przy Al. Unii Lubelskiej 2 w Łodzi zacznie 1 czerwca, ale już teraz opowiedział trochę o swoich planach i nastawieniu do pracy w ŁKS-ie.

Odpowiedzialność zbiorowa za zdobywanie goli

W tym sezonie ŁKS mógł polegać na bramkostrzelności Stefana Feiertaga, ale tylko w pierwszej części sezonu. W przerwie zimowej Austriak zamienił ŁKS na trzecioligowy Saarbrücken. W 13 meczach Feiertag zdobył dla niemieckiego klubu trzy bramki, a jego zespół przegrał baraże o awans do 2. Bundesligi z Eintrachtem Braunschweig.

Nowy dyrektor sportowy ŁKS-u został zapytany na konferencji prasowej, czy planuje latem wzmocnić w ŁKS-ie właśnie pozycję napastnika. Radosław Mozyrko odparł, że wolałby, aby kilku graczy wzięło na siebie odpowiedzialność za zdobywanie goli.

- Żeby awansować do ekstraklasy, trzeba strzelić około 60 bramek. Nie zrobi tego jednak osoba. Wystarczy prześledzić statystyki, z których wynika, że zespoły awansujące mają przeważnie pięciu lub sześciu zawodników, którzy zdobywają więcej, niż pięć bramek. Jestem za tym, żeby rozłożyć to na kilku graczy i tak wzmocnić zespół, żeby było to możliwe właśnie w taki sposób, a nie koncentrować się tylko na jednym nazwisku - stwierdził Radosław Mozyrko - Książkowo mówi się, że sprowadzasz trzech do pierwszego składu i trzech na ławkę. Wiadomo, że zbyt. często idealnego świata nie ma. Planujemy zrobić między cztery, a osiem transferów, z tego cztery, albo pięć do podstawowego składu. W Europie mówi się, że jak masz 60% udanych transferów, to jest to udane okienko. Więc w naszym wypadku trzech musi wypalić. Za dwóch na pewno będę krytykowany - zażartował nowy dyrektor sportowy ŁKS-u na temat ilości transferów.

CZYTAJ TAKŻE: Trener ŁKS-u: jeśli dalej będziemy iść tym kierunkiem, to kibice będą zadowoleni

Trener ŁKS-u otrzyma "kartę Jokera"

Radosław Mozyrko zdradził również, że trener będzie mógł raz w roku przekonać go do sprowadzenia jakiegoś gracza, nawet jeśli dyrektor sportowy nie będzie do takiego pomysłu przekonany.

- W procesie transferowym jest trochę jak w małżeństwie. Musimy współpracować. Na pewno nie ściągnę żadnego zawodnika, którego trener nie będzie chciał. Powiedziałem też już trenerowi, że będzie miał "kartę jokera", którą raz w roku będzie mógł wykorzystać. Polega to na tym, że jeżeli trener będzie chciał bardzo jakiegoś zawodnika, a ja nie będę do niego przekonany, to może wyłożyć tę kartę na stół i ja postaram się o jego sprowadzenie. Wiadomo, że nie może to być gwiazdorski kontrakt i nie może blokować miejsca młodym, zdolnym zawodnikom. Chcę po prostu, żeby trener miał na to wpływ, jeśli czuje, że jest to zawodnik, który naprawdę może nam pomóc - zdradził Radosław Mozyrko.

Potrzeba zawodników, którzy chcą grać w ŁKS-ie

Zdaniem dyrektora sportowego ŁKS potrzebuje zawodników, którzy faktycznie chcą tutaj grać. Liga, w której występuje klub, może sprawiać, że pojawią się trudności ze sprowadzaniem graczy najwyższej jakości, ale według Radosława Mozyrki ŁKS pod pewnymi względami nie odstaje od drużyn ekstraklasowych.

- Na pewno część zawodników nie chce grać w pierwszej lidze. ŁKS jednak pod względem organizacyjnym, infrastrukturalnym i kibicowskim to TOP 6-8 w ekstraklasie. To może pomóc przekonać zawodników, że z ŁKS-em szybko wrócą do elity - mówił dyrektor sportowy. Przede wszystkim trzeba szukać zawodników, którzy chcą u nas grać, bo często jest tak, że jak chodzi się za kimś przez kilka tygodni i się go namawia, to później często te transfery nie wychodzą - skomentował Radosław Mozyrko.

CZYTAJ TAKŻE: Wiceprezes ŁKS-u: Nikt nie spodziewał się tak słabego sezonu

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo