Dyrektor sportowy Widzewa Łódź był gościem odcinka programu "Widzew Red Room" na platformie YouTube. Tomasz Wichniarek zdradził, że jest umiarkowanie zadowolony z miejsca, w którym jest obecnie drużyna.
Dyrektor sportowy Widzewa Łódź w programie "Widzew Red Room" na YouTube stwierdził, że owszem drużyna mogła zdobyć kilka punktów więcej w tym sezonie, ale jest on zadowolony z jej postawy po 11 kolejkach.
- Jestem umiarkowanie zadowolony z postawy drużyny i zdobyczy punktowej. Myślę, że mogliśmy pokusić się o kilka punków więcej. Nastąpiły też ważne zmiany i drużyna potrzebuje na pewno czasu, aby zacząć działać pod rządami nowego trenera. Jestem umiarkowanie zadowolony z miejsca, w którym jest zespół. Mógłby być trochę wyżej, ale nie ma co za dużo narzekać, bo jest tutaj duże pole do rozwoju - powiedział Tomasz Wichniarek.
W trakcie rozmowy z dyrektorem sportowym poruszony został temat zwolnienia Janusza Niedźwiedzia i rola jaką odegrał w tym Tomasz Wichniarek.
- Moje zdanie nie było decydujące. Zarząd, dyrektor sportowy i właściciel to osoby, które podejmują takie decyzje wspólnie. Staramy się dogłębnie analizować sytuację. Dyskutowaliśmy z trenerem, czy jest szansa na poprawę, ale uznaliśmy, że ta zmiana po prostu musi nastąpić, bo nie widzieliśmy postępu w danych obszarach, które były dla nas bardzo ważne - skomentował moment rozstania z trenerem Niedźwiedziem dyrektor sportowy.
Zdaniem Tomasza Wichniarka trener Niedźwiedź dostał wystarczająco dużo czasu, aby poprawić grę i wyniki punktowe drużyny.
- Nasza gra zaczęła wyglądać słabo już w połowie rundy wiosennej. Mimo czasu, który trener dostał, postęp nie był wystarczający. Nie wszystko też współgrało między zawodnikami i trenerem. Zawodnicy nie wykonywali lub nie umieli wykonać wszystkich pomysłów trenera. Być może był problem z przekazaniem analiz zawodnikom. Mimo wzmocnienia w letnim okienku transferowym to nie wyglądało tak, jak tego oczekiwaliśmy - mówił dyrektor sportowy.
Były szef scoutingu Widzewa powiedział jednak, że bardzo dobrze współpracowało mu się z Januszem Niedźwiedziem, jednocześnie doceniając wkład trenera, jaki ten włożył w powrót czerwono-biało-czerwonych do Ekstraklasy.
- Bardzo cenię trenera Niedźwiedzia. Uważam, że wykonał świetną robotę w Widzewie. Poprowadził on drużynę do awansu i w pierwszym sezonie utrzymał zespół w Ektraklasie. Szczególnie ta pierwsza runda była bardzo optymistyczna. Wiadomo, że nie we wszystkim się zgadzaliśmy - przyznał Tomasz Wichniarek.
Janusz Niedźwiedź nie mógł być zaskoczony zdaniem dyrektora sportowego drużyną, jaką dysponował po zamknięciu okienka. Istotną rolę w sprowadzaniu nowych graczy miał właśnie ówczesny trener Widzewa.
- Decyzje w sprawie kwestii transferowych podejmowaliśmy wspólnie. Scouting podawał pewną grupę zawodników, którą trener i sztab oceniał. Na podstawie tej oceny tworzyliśmy ranking i wybieraliśmy zawodnika, który uważaliśmy, że jest dla nas najlepszy. Rola trenera tutaj była duża, więc tu nie było żadnych zaskoczeń dla trenera - powiedział Wichniarek.
CAŁĄ ROZMOWĘ Z DYREKTOREM SPORTOWYM WIDZEWA ZNAJDZIECIE TUTAJ.
CZYTAJ TAKŻE: Filip Przybułek z Widzewa Łódź: Byłem mocno zestresowany

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.