„Gdy wydawało się, że końcówka będzie spokojna, w starciu z Kunem upadł Kolar. Sędzia grę puścił, ale wrócił do tej sytuacji po interwencji VAR i podyktował rzut karny, wykorzystany przez Davo” - pisaliśmy w relacji z sobotniego meczu. Widzew na szczęście prowadził już wtedy z Wisłą 2:0 i gol nic nie zmienił. Łódzka drużyna wygrała.
Chociaż niesmak pozostał, bo były naprawdę spore wątpliwości, czy Kun faulował rywala. Z jednego strony zaczepił go ręką, ale z drugiej - było to delikatne i chyba zupełnie przypadkowe. Szkoda straty tej bramki, bo defensywa Widzewa: bramkarz i obrońcy (poza początkiem meczu) spisywała się naprawdę dobrze. Sędzia Paweł Raczkowski z Warszawy obejrzał jednak powtórkę, posłuchał podpowiedzi kolegów i wskazał na jedenasty metr.
Innego zdania był ekspert Canal+ Sport Adam Lyczmański, który jest ekspertem stacji w programie Liga+ Extra. - Subtelny faul, dość eufemistyczny kontakt. Do tej pory mówiliśmy, że w tego typu sytuacjach nie chcemy interwencji VAR.. Sędzia został niepotrzebnie wezwany do monitora. Nie powinien być podyktowany rzut karny dla Wisły - stwierdził stanowczo.

Screen z Canal+ Sport.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.