W poniedziałek po południu portal Meczyki.pl poinformował, że złamanie śródręcza u Saida Hamulicia nastąpiła po uderzeniu przez Bośniaka drzwi. Prezes Widzewa potwierdza i wyjaśnia, że napastnik jest już po rozmowie z trenerem.
Said Hamulić nie znalazł się wyjściowym składzie Widzewa na spotkanie ze Śląskiem. Tuż przed meczem klub poinformował, że Bośniak złamał kość śródręcza. W poniedziałek portal Meczyki.pl poinformował, że kontuzja ta nie była efektem treningu. Hamulić kontuzji nabawił się uderzając w drzwi, gdy dowiedział się, że nie znalazł się w kadrze [CZYTAJ WIĘCEJ].
Informację potwierdził prezes Widzewa, który przekazał za pośrednictwem portalu X, że piłkarz jest już po rozmowie z Danielem Myśliwcem. Jutro piłkarz ma spotkać się z samym prezesem, aby porozmawiać o tej sytuacji.
– Trzeba przyznać, że historia godna naszego uniwersum, ale skoro Klub porządny, to i drzwi solidne – skwitował żartobliwie Michał Rydz.
CZYTAJ TAKŻE: Kibice Widzewa z olimpijskim transparentem. Wsparli Szeremetę
Ucinając spekulacje – Said jest już po rozmowie z trenerem, jutro będzie u mnie. Ambicja zawodnika (którą szanuję), wymieszała się z brakiem odpowiedzialności wobec siebie i kolegów. Po drodze były drzwi w korytarzu i mamy niepotrzebny uraz.
— Michał Rydz (@michal_rydz) August 12, 2024
Największą konsekwencję dla siebie… https://t.co/5T2MkfAzvM