Polska paralimpijka przeżyła piekło. Na szczęście mogła liczyć na przyjaciół

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Polska paralimpijka przeżyła piekło. Na szczęście mogła liczyć na przyjaciół - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Inne sportyPo pełnych pechowych zbiegów okoliczności, igrzyskach paralimpijskich w Paryżu, Róża Kozakowska wróciła do Polski. Przyjaciele przywitali ją jak mistrzynię! Róża Kozakowska w Paryżu przeżyła prawdziwe piekło. Paralimpijka ze Zduńskiej Woli pobiła rekord świata, który sama ustanowiła w Tokio i zdobyła złoty medal w rzucie maczugą. Osiągnięcia zostały jej odebrane po tym, jak ekipa z Brazylii zgłosiła zastrzeżenia co do poduszki, którą pod plecami miała Kozakowska.

Po pełnych pechowych zbiegów okoliczności, igrzyskach paralimpijskich w Paryżu, Róża Kozakowska wróciła do Polski. Przyjaciele przywitali ją jak mistrzynię!

Róża Kozakowska w Paryżu przeżyła prawdziwe piekło. Paralimpijka ze Zduńskiej Woli pobiła rekord świata, który sama ustanowiła w Tokio i zdobyła złoty medal w rzucie maczugą. Osiągnięcia zostały jej odebrane po tym, jak ekipa z Brazylii zgłosiła zastrzeżenia co do poduszki, którą pod plecami miała Kozakowska. Jakby tego było mało, podczas drugiej próby rzutu maczugą zduńskowolanka uszkodziła bark. Kontuzja wyeliminowała ją z konkursu pchnięcia kulą.

- Najbardziej bolało mnie, że ktoś z kibiców w Polsce mógł pomyśleć, że zdyskwalifikowano mnie, bo chciałam oszukać. Zagrać nie fair, nielegalnie pomóc sobie w zwycięstwie. A ja bym w życiu tak nie postąpiła. Nigdy bym tak zdobytego medalu nie chciała! Chcę wygrywać czystą walką. Im cięższą i okupioną większym wysiłkiem, tym lepiej. Chcę być prawdziwym zwycięzcą, w sprawiedliwej walce. I znowu będę wygrywać! Nic się nie kończy. Musze tylko wyzdrowieć - mówiła Kozakowska.

Przyjaciele nie opuścili Kozakowskiej

Dzielna atletka jest już w Polsce. Spotkała się z przyjaciółmi i uczniami szkoły podstawowej w Hucinie. Przywitano ją jak mistrzynię olimpijską. Było wejście na podium i wymarzony przez Kozakowską Mazurek Dąbrowskiego.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo