Fręch znakomicie spisywała się w turnieju, dochodząc do finału – w ćwierćfinale wyeliminowała wyżej rozstawioną od niej Czeszkę Marię Bouzkovą, a w półfinale Chinkę Shuai Zhang. W decydującym spotkaniu Łodzianka zmierzyła się z urodzoną w Mołdawii Hiszpanką Bucsą, która po drodze wygrała z rozstawioną z nr 1 Yasmine Paolini.
Spotkanie było bardzo zacięte, a Bucsa wygrała 6:1, 4:6 i 6:4. - Daliśmy z siebie wszystko i pokazaliśmy, jak twardzi jesteśmy. Jesteś więc również wielką mistrzynią - powiedziała Hiszpanka po triumfie w swoim pierwszym turnieju. Dzięki punktom zdobytym w Meridzie Fręch awansowała z 57. na 36. miejsce w rankingu WTA. Jej rywalka jest 17., a przed turniejem była 63. Najwyżej w karierze łódzka tenisistka była 22. Pierwsze miejsce w rankingu WTA zajmuje Aryna Sabalenka, a druga jest Iga Świątek.
Największym sukces w turniejach Fręch odniosła we wrześniu 2024 roku, kiedy wygrała imprezę WTA 500 w Guadalajarze.
Za finał w Meridzie Łodzianka zarobiła 114.500 dolarów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.