W ŁKS-ie bez zmian. Każdy kto potrzebuje przełamania złej serii korzysta z naiwności beniaminka.
Dawid Arndt - 4
ŁKS ma świetnych bramkarzy. To już wiemy, bo podziwiamy co tydzień Aleksandra Bobka. Gdy zastąpić go musiał Dawid Arndt, nie zawiódł. Tylko co z tego, skoro przez niefrasobliwą obronę, ełkaesiacy znowu stracili trzy gole? Z występu Arndta zapamiętamy świetną paradę po strzale Pedro Henrique. Nikt nie miałby pretensji, gdyby tego nie obronił.
Levent Gulen - 1
Uratował go VAR, bo z boiska wyleciałby jeszcze przed końcem pierwszej połowy. Ma w CV spadek z Miedzią Legnica. Mimo tego, ktoś w ŁKS-ie uznał, że pomoże w walce o utrzymanie. Na razie przeszkadza.
Marcin Flis - 1
Drugi mecz z rzędu strzela samobója. Jakby tego było mało, fatalnie ustawił się przy bramce na 0:1. i jeżeli przy golu na 0:3 nie było spalonego to Flis złamał linię i przegrał pojedynek w powietrzu.
Nacho Monsalve - 1
Może czas dać sobie z nim spokój? Albo wysłać go na operację kolan? Bez tego nie jest w stanie grać, nawet połowy tego co w pierwszej lidze.
Piotr Głowacki - 2-
Znowu udowodnił, że nie ma przypadku w tym, że przez całą karierę nigdy nie zagrał w ekstraklasie. Gubił się przy doskonale grającym Janie Grzesiku. Dochodziło do tak kuriozalnych sytuacji, że nie wiedział, z której strony ma go atakować. Mały plus za przebłyski w ofensywie.
Adrian Małachowski - 1
Kompletnie zagubiony. Ciekawe, czy wszedł chociaż w jeden pojedynek z zawodnikiem Radomiaka.
Michał Mokrzycki - 3+
Wiadomo, jak zwykle nie zawiódł. Strzelał, odbierał podawał. Mógł mieć asystę, ale Dankowski był na spalonym.
Dani Ramirez - 1
Człowiek-strata piłki. To duży wyczyn, przebywać na boisku ponad godzinę i wszystko zrobić źle.
Bartosz Szeliga - 1
Znowu zmieniony w przerwie, to mówi dużo o jego występie. Dużo biega, ale co z tego?
Kay Tejan - grał za krótko
Piotr Janczukowicz - 2+
Jeden z niewielu ełkaesiaków, po których widać, że niezależnie od wyniku, chce im się dalej grać.
Pirulo - 1
Piłkarska tragedia. Podobnie jak jego krajan Ramirez, nie zrobił dobrze nic, a przez swoją nonszalancję narażał ŁKS na groźne kontry.
Adrian Loveau - 2-
Zapamiętamy go z rozpaczliwego strzału z dystansu w ostatnich sekundach spotkania. To nie koszykówka, tu nie ma goli za trzy.
Kamil Dankowski - 2+
Przez pierwsze minuty na boisku próbował trochę pobudzić łodzian do walki. Później dostosował się do poziomu reszty.
Anton Fase - 2
Mógł zostać bohaterem, bo w pierwszej akcji po tym jak pojawił się na boisku prawie strzelił gola. Miał pecha, bo zawodnik Radomiaka wybił piłkę z linii bramkowej. To tyle.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.