Jakub Wrąbel: „Byłem zaskoczony, że Widzew ze mnie zrezygnował”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Jakub Wrąbel: „Byłem zaskoczony, że Widzew ze mnie zrezygnował” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPrzez ostatni miesiąc czekałem na to, by przedłużyć kontrakt, bo warunki były już dogadane. Po ostatnim meczu usłyszałem niemiłą niespodziankę - mówi Jakub Wrąbel, który odszedł z Widzewa. Jakub Wrąbel to jeden z tych piłkarzy, z których Widzew po sezonie zrezygnował, a dokładniej nie zdecydował się podpisać nowego kontraktu. Dla bramkarza było to spore zaskoczenie. - Byłem zaskoczony, bo z klubem miałem inne ustalenia.

Przez ostatni miesiąc czekałem na to, by przedłużyć kontrakt, bo warunki były już dogadane. Po ostatnim meczu usłyszałem niemiłą niespodziankę - mówi Jakub Wrąbel, który odszedł z Widzewa.

Jakub Wrąbel to jeden z tych piłkarzy, z których Widzew po sezonie zrezygnował, a dokładniej nie zdecydował się podpisać nowego kontraktu. Dla bramkarza było to spore zaskoczenie. - Byłem zaskoczony, bo z klubem miałem inne ustalenia. Inaczej się umawialiśmy. Kontrakt był negocjowany. Przez ostatni miesiąc czekałem na to, by go przedłużyć, bo warunki były już dogadane - opowiedział piłkarz w Radiu Widzew. - Klub znajdował co chwilę wymówki, że nie ma prezesa, czy dyrektora sportowego. Po ostatnim meczu usłyszałem niemiłą niespodziankę, że kontraktu jednak nie chcą ze mną przedłużać.

I dodał: - Nie było to zbyt miłe zaskoczenie, ale trzeba przyjąć tę sytuację i myśleć, co dalej.

Piłkarz Widzewa: „Trener mówił, bym został”

Wrąbel opowiedział też w radiu, że trener Janusz Niedźwiedź na początku mówił mu, by został i w przyszłym sezonie walczył o numer jeden. - W ostatnim dniu sztab podjął decyzję, że Heniu Ravas będzie pierwszym bramkarzem, a drugim Janek Krzywański, który przychodzi. I dla mnie już w klubie nie będzie miejsca - stwierdził.

26-latek powtórzył, że warunki były już dogadane, a potem klub zdecydował, że pieniądze przeznaczone na niego chce przeznaczyć na inne cel. Menedżer piłkarza oczywiście już szuka mu nowej drużyny. - Już działa, by ulokować mnie w jakimś sensownym miejscu. Czy wyrobiłem sobie markę w Widzewie? Może, ale ostatni rok miałem stracony przez kontuzję i znów muszę coś udowodnić i pokazać, że Widzew mógł postąpić inaczej - powiedział.

Wrąbel świetnie spisywał się jesienią jeszcze w Fortuna 1 Lidze. Potem doznał poważnej kontuzji i przez 13 miesięcy nie grał. - Szkoda tego roku z kontuzją, ale czas, by iść do przodu i podjąć nowe wyzwania - stwierdził.

Całej rozmowę z byłym bramkarzem Widzewa można posłuchać tutaj.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo