Kacper Karasek: „W Niecieczy chciałbym grać w ekstraklasie”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kacper Karasek: „W Niecieczy chciałbym grać w ekstraklasie” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaKacper Karasek to jedno z objawień rundy jesiennej w Fortuna 1 Lidze. 20-latek gra w Bruk-Bet Termalice Nieciecza i ze swoją drużyną walczy o awans. Po jesieni jego zespół jest na piątym miejscu, czyli w strefie barażowej. Karasek wystąpił w trzynastu meczach i zdobył cztery gole.

Kacper Karasek to jedno z objawień rundy jesiennej w Fortuna 1 Lidze. 20-latek gra w Bruk-Bet Termalice Nieciecza i ze swoją drużyną walczy o awans. Po jesieni jego zespół jest na piątym miejscu, czyli w strefie barażowej. Karasek wystąpił w trzynastu meczach i zdobył cztery gole. Był też powoływany do młodzieżowej kadry Polski. Strzelił nawet bramkę Portugalii.

20-letni pomocnik to zawodnik Widzewa, z którego latem został do Bruk-Betu wypożyczony do końca sezonu. Na wypożyczenia trafili też Bartosz Guzdek i Radosław Gołębiowski. Ale tylko w przypadku Karaska w umowie jest zapis o prawie pierwokupu przez klub z Niecieczy. Oznacza to, że jeśli Bruk-Bet będzie chciał piłkarza u siebie na dłużej, to może z tej klauzuli skorzystać i pewnie w określonym wcześniej terminie poinformować o tym łódzki klub.

Piłkarz Widzewa: „Byłem przekonany, że nie zostanę w Łodzi”

Oczywiście dużo do powiedzenia będzie miał sam zawodnik, ale wygląda na to, że w Niecieczy mu dobrze i w klubie z tego miasta chciałby pozostać. - Wszystko zależy od Bruk-Betu, bo w umowie jest opcja wykupu. Jeśli awansujemy, chciałbym zostać w Niecieczy i grać tutaj w ekstraklasie. Zostałem w tej drużynie bardzo dobrze przyjęty od pierwszego dnia. Bardzo dobrze się czuję w szatni i na boisku. To jest bardzo dobre miejsce do rozwoju - powiedział Karasek w wywiadzie dla portalu tarnow.naszemiasto.pl.

Pytany o samo wypożyczenie odpowiedział, że latem się tego spodziewał. - Byłem raczej przekonany, że nie zostanę w Łodzi po awansie i będę musiał iść na wypożyczenie. Ucieszyłem się zatem, gdy pojawiła się tak ciekawa opcja jak przenosiny do klubu z ambicjami, jakim jest Bruk-Bet Termalica. W Niecieczy jest wszystko, co potrzeba do awansu. Reszta zależy od nas - stwierdził.

Widzew to oczywiście znacznie większy klub od Bruk-Betu z małej Niecieczy. Klimat jest tam zupełnie inny, presja też jest nieporównywalna. Młodemu piłkarzowi tam jednak dobrze. - Wiadomo, że jest nico inny klimat obu klubów, ale w Łodzi wcale nie było czuć aż tak mocnej presji na początku poprzedniego sezonu. Dopiero gdy wiosną zbliżał się finisz rozgrywek, a awans zaczynał być na wyciągnięcie ręki, ta presja się pojawiła. W Niecieczy też ona będzie i nie ma znacznia, że Bruk-Bet jest mniejszym klubem. Jak będzie rosła szansa na awans, sami na siebie będziemy nakładać presję - powiedział Karasek.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo