Kaczmarek: Myślę, że pomogę Widzewowi wrócić do ekstraklasy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kaczmarek: Myślę, że pomogę Widzewowi wrócić do ekstraklasy - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaMarcin Kaczmarek został nowym trenerem Widzewa. Zastąpił na tym stanowisku Zbigniewa Smółkę, który został zwolniony po zgrupowaniu w Opalenicy. – Zdaję sobie sprawę, do jakiego klubu przychodzę – powiedział nowy szkoleniowiec zespołu z al. Piłsudskiego. Nowym szkoleniowcem Widzewa został 45-letni Marcin Kaczmarek.

Marcin Kaczmarek został nowym trenerem Widzewa. Zastąpił na tym stanowisku Zbigniewa Smółkę, który został zwolniony po zgrupowaniu w Opalenicy. – Zdaję sobie sprawę, do jakiego klubu przychodzę – powiedział nowy szkoleniowiec zespołu z al. Piłsudskiego.

Nowym szkoleniowcem Widzewa został 45-letni Marcin Kaczmarek. Z klubem z al. Piłsudskiego związał się roczną umową z możliwością przedłużenia. – Zdaję sobie sprawę z tego, do jakiego klubu przychodzę. Widzew to historia, tradycja, cztery mistrzostwa Polski i znakomite mecze w europejskich pucharach. Widzew to również wspaniali kibice i nowy stadion z pełnymi trybunami.  Ale też, co najważniejsze dla mnie jako trenera, tworzy się tu ciekawy projekt, w którym chętnie wezmę udział. Biorąc pod uwagę zarówno przeszłość, jak i obecną sytuację, Widzew na pewno jest jednym z tych klubów, w których warto podjąć wyzwanie – zaznaczył Kaczmarek.

Włodarze klubu postawili przed szkoleniowcem jasny cel. Awans do pierwszej ligi. – Miejsce Widzewa jest w ekstraklasie i jestem pewien, że do niej wróci. Myślę, że będę w stanie w tym pomóc – stwierdził Kaczmarek, który jest ekspertem od awansów. – Mam na koncie awans nie tylko do ekstraklasy, ale też te wywalczone na niższych poziomach. Dlatego jeśli chodzi o taką markę jak Widzew, nie miałem żadnego problemu z tym, żeby zacząć pracę w drugiej lidze. Wątpliwości mógłbym mieć, gdyby chodziło o oferty z innych klubów na tym szczeblu, ale nie z Widzewa – powiedział nowy trener łódzkiego klubu.

Z Widzewem pożegnał się nie tylko trener Smółka, ale również dyrektor sportowy Łukasz Masłowski. – Nie wiem, czy na poziomie drugiej ligi jest nam potrzebny dyrektor sportowy, czy po prostu mocny trener – stwierdziła prezes klubu Martyna Pajączek.

Fot. Widzew Łódź

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo