- Nie uciekam od odpowiedzialności. Zawsze jest jakieś wyjście - napisała Paulina Maj-Erwardt, kapitan ŁKS-u Commercecon.
Po meczu ŁKS-u Commercecon z Albą Blaj zapadła cisza. Fani znani z żywiołowego dopingu, po raz pierwszy w historii wychodzili z hali w kompletnej ciszy. Wszystko za sprawą Huberta Hoffmana, właściciela mistrzowskiej drużyny. Prezes ŁKS-u po meczu powiedział, że jeżeli członkowie sztabu nie zrozumieją czego od nich wymaga to "będzie jego ostatni mecz w ŁKS-ie".
Kapitan ŁKS-u: "Nie uciekam od odpowiedzialności"
Nie wiemy jakie decyzje podejmie Hoffman. W niedzielę ŁKS gra z Chemikiem Police. To jedna z najmocniejszych kadrowo drużyn w tym sezonie. Łodzianki mają swoje atuty. Jeszcze niedawno jako jedyna drużyna w lidze były w stanie grać szybką siatkówkę. To dało im mistrzostwo. Niestety, podczas przygotowań do sezonu musiało wydarzyć się coś, co sprawiło, że łodzianki są zaledwie cieniem drużyny z poprzednich rozgrywek.
Po dwudniowej ciszy głos zabrała Paulina Maj-Erwardt. Kapitan zespołu. W swoim wpisie nie nawiązuje bezpośrednio do środowych wydarzeń, ale trudno nie odnieść wrażenia, że chodzi jej właśnie o sytuację po meczu z Albą Blaj.
- Zawsze mówiono o mnie, że „ona to ma trudny charakrer „ zawsze mnie to bolało, bo nie zgadzałam się z tym określeniem. Ale teraz sobie myślę , że niech tak mówią, bo w dzisiejszym świecie wolę być wyraźna, nieugięta i odważna , niebojąca się wypowiedzieć swojego zdania , ale co najważniejsze nie uciekam od odpowiedzialności. Dlatego jeżeli mówimy, że charakter kształtuje się pod wpływem zewnętrznych sytuacji, to właśnie te trudne powinny być dla nas wskazówką i motorem napędowym, aby nie ulegać w życiu ciężkim sytuacjom, tylko rozwiązywać problemy - napisała na Instagramie.
ŁKS jest w kryzysie. Przegrał Superpuchar, utrudnił sobie sytuację w grupie Ligi Mistrzyń, a w lidze zdołał pokonać tylko dwa słabe i jeden w miarę przyzwoity zespół. Mecze z Budowlanymi i Bielskiem wyraźnie przegrał.
- Zawsze jest jakieś wyjście , na początku może być niewidoczne , ale pracując nad daną sytuacją w mądry sposób , można wiele zdziałać - dodała libero i kapitan ŁKS-u.
Czy to oznacza, że Alesandro Chiappini wraz ze sztabem dostaną szansę na wyciągnięcie ŁKS-u z kryzysu? Wiele wskazuje na to, że Włoch poprowadzi niedzielne spotkanie z Chemikiem Police. Prawdopodobnie po nim, szefowie mistrzowskiej drużyny podejmą decyzje co do pionu sportowego.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.