Kapitan ŁKS-u docenia przełamanie napastnika. W Turcji czas na integrację i pracę nad taktyką.
ŁKS wygrał ze Zniczem Pruszków 3:0. Dwie bramki dla łodzian zdobył Nelson Balongo. W drugiej połowie na boisku pojawił się Maciej Dąbrowski, kapitan ŁKS-u. Obrońca nie miał wiele do roboty, ale dyrygował grą łódzkiego zespołu.
– To tylko sparing. Mamy za sobą ciężkie dwa tygodnie, nie ma jeszcze tej świeżości. Fajnie, że strzeliliśmy bramki po ładnych akcjach, a jeszcze fajniej, że Nelson zdobył gola – powiedział Dąbrowski.
Czytaj także: Pierwsze zwycięstwo ŁKS-u w 2023 roku.
Liderzy Fortuna 1 Ligi, w poniedziałek rozpoczną ostatni tydzień przygotowań w Polsce. Później wylecą do tureckiego Side.
– Robimy to co kochamy i jeszcze za to nam płacą. Teraz czeka nas ciężka praca, ale mamy nadzieję, że ta ciężka praca się opłaci. Sztuczna murawa to nie jest wymarzone boisko dla piłkarza. W tym roku pogoda jest super, więc nic tylko trenować. Wykonaliśmy wszystko co do tej pory mieliśmy zrobić. Przyszły tydzień przygotowujemy się w Łodzi, a później jedziemy pracować nad taktyką w Turcji – wyjaśnił doświadczony obrońca.
W sparingu ŁKS testował nowego zawodnika. To nie wszystko, bo niebawem mają pojawić się kolejni piłkarze.
– Wszyscy jedziemy, drużyna będzie się integrowała, niedługo prawdopodobnie przyjedzie jeszcze kilku nowych chłopaków. Taki obóz jest przydatny – zakończył Dąbrowski.