Kapitan nie udźwignął presji [OCENY ŁKS]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kapitan nie udźwignął presji [OCENY ŁKS] - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaŁKS po spotkaniu pełnym emocji zremisował 2:2 w 20. kolejce 1. ligi z Górnikiem Łęczna. Jak zaprezentowali się ełkaesiacy? Po więcej informacji o ŁKS-ie zapraszamy na kanał YouTube "Wieści z al.

ŁKS po spotkaniu pełnym emocji zremisował 2:2 w 20. kolejce 1. ligi z Górnikiem Łęczna. Jak zaprezentowali się ełkaesiacy?

Aleksander Bobek - 2+

Na pewno więcej Bobek mógł zrobić przy bramce wyrównującej dla przeciwnika. Oczywiście nie był to łatwy strzał, ale bramkarz w takiej sytuacji powinien choćby spróbować obronić uderzenie, a golkiper ŁKS-u stał jak zamurowany. Do tego znowu, delikatnie mówiąc, na wysokim poziomie nie stała jego gra nogami.

Piotr Głowacki - 3-

Nie zagrał wybitnie, ale też niczego szczególnie nie zepsuł. Niestety dla ŁKS-u znowu jego współpraca z grającym po jego stronie Antonim Młynarczykiem tak naprawdę nie istniała.

Łukasz Wiech - 3

Bardzo podobnie jak w przypadku Głowackiego.

Sebastian Rudol - 3-

Wydawało się, że Rudol wniesie więcej spokoju oraz pewności do obrony ŁKS-u, a zagrał na podobnym poziomie, co Levent Guelen, który przesiedział spotkanie na ławce rezerwowych. Nie popisał się zwłaszcza wyprowadzeniem piłki spod własnej bramki - w jednej z sytuacji zagrał prosto pod nogi przeciwnika, czym niepotrzebnie stworzył zagrożenie przed polem karnym ŁKS-u.

Kamil Dankowski - 3+

Jesienią często Dankowski był krytykowany za masę niecelnych dośrodkowań posyłanych w pole karne przeciwnika, które zazwyczaj były niecelne i po prostu słabe. W spotkaniu z łęcznianami było jednak inaczej. Wrzutka były obrońcy Śląska Wrocław w kierunku Marko Mrvaljevicia była idealna, co pozwoliło ŁKS-owi doprowadzić do wyrównania. Co więcej, Dankowski zaliczył sporo udanych wślizgów i w ten sposób odebrał wiele piłek rywalom.

Mateusz Kupczak - 2

To był pierwszy mecz dla pomocnika w roli kapitana ŁKS-u (jesienią, gdy miał opaskę kapitańską na ramieniu, to zastępował w tej roli Pirulo) i zawodnik ewidentnie nie poradził sobie z presją, która jest związana z noszeniem opaski kapitańskiej. Oczywiście, dziwnie takie słowa brzmią w kontekście kogoś, kto ma ponad 200 spotkań na poziomie ekstraklasy, ale to chyba jedyne logiczne wytłumaczenie tak słabego występu Kupczaka. 32-latek przegrał pojedynek główkowy z Damianem Warchołem przy pierwszym golu dla Górnika, a do tego był strasznie chaotyczny. Nie bez powodu został zmieniony już po godzinie gry.

Koki Hinokio - 4

Japończyk zaliczył udane wejście do zespołu. Naciskał na rywali, zbierał bezpańskie piłki i pomagał Mokrzyckiemu w zarządzaniu przebiegiem zdarzeń w środkowej strefie boiska.

Michał Mokrzycki - 3+

Po raz kolejny Mokrzycki był płucami ŁKS-u. Zawodnik nie odpowiadał jednak wyłącznie za rozbijanie ataków przeciwnika, ale też chętnie brał udział w tworzeniu sytuacji dla kolegów z drużyny. Kilka razy mógł to robić z większą precyzją, ale i tak powinien mieć co najmniej jedną asystę na swoim koncie, którą swoją skutecznością odebrał mu Arasa.

Antoni Młynarczyk - 4+

Mimo że Młynarczyk ma dopiero 19 lat, to przy akcji bramkowej zachował się jak 30-latek. Nie spanikował przed szesnastką przeciwnika, tylko płaskim, ale precyzyjnym i silnym strzałem pokonał golkipera rywala. Potem nie był aż widoczny, ale często brakowało mu wsparcia od partnerów, przez co musiał sam walczyć z kilkoma przeciwnika na lewej stronie boiska.

Andreu Arasa - 2+

Od takich piłkarzy jak Arasa wymagamy zdecydowanie więcej. Nie były to jakieś katastrofalne zawody w wykonaniu Hiszpana, natomiast stać go na zdecydowanie więcej. Często Arasa miał problemy z przyjęciem piłki i z grą tyłem do bramki przeciwnika. Przyczyną takiego obrotu spraw mogło być to, że Hiszpan do 60. minuty grał jako jedyny środkowy napastnik, a jest to gracz, który najlepiej czuje się, gdy gra na skrzydle.

Jego noty nie podniosła również moment, kiedy zmarnował kapitalną okazję w polu karnym przeciwnika, po tym jak piłkę dograł do niego Mokrzycki. Arasa powinien zamienić tę sytuację na gola.

Maksymilian Sitek - 3+

Jednego młodemu skrzydłowemu nie możemy zabrać - woli walki i zadziorności. Trener ŁKS-u podkreślał przed meczem, że zależy mu na tym, żeby cechy wolicjonalne były widoczne u jego zawodników i tak zdecydowanie było w przypadku Sitka. To także jego agresywny doskok przeciwnika doprowadził do bramki Młynarczyka.

Jeśli chodzi o finalizację akcji, to było różnie i czasami Sitek miał problemy z zachowaniem zimnej głowy. Natomiast na pewno nie możemy powiedzieć, że przerósł go ciężar tego starcia.

Mateusz Wysokiński - 3+

Zastąpił na murawie bardziej doświadczonego Kupczaka i zaprezentował się od niego o wiele lepiej. Nie był to jakiś wybitny występ Wysokińskiego, ale 23-latek był aktywny i jak zwykle nie bał się brać ciężaru gry na siebie.

Marko Mrvaljević - 5

Czarnogórzec zaliczył wymarzony debiut dla napastnika. Pojawił się na boisku w drugiej połowie i strzelił gola, który dał ŁKS-owi remis, pokazując, że potrafi odnaleźć się w polu karnym przeciwnika.

Gustaf Norlin - 3

Dość anonimowy debiut Szweda. Wyróżnił się przede wszystkim bardzo dobrą sytuacją z końcówki spotkania, gdy strzałem głową trafił prosto w ręce bramkarza przeciwnika. Poza tym był waleczny.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo