„Kibice ŁKS-u nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa”

Opublikowano:
Autor:

„Kibice ŁKS-u nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPierwsze mecze to zawsze spora niewiadoma. W przerwie zimowej w zakresie ruchów kadrowych było w ŁKS-ie w miarę spokojnie, nastąpiło tylko kilka kosmetycznych zmian. Wszyscy kibice najstarszego łódzkiego klubu sportowego z niecierpliwością wyczekiwali inauguracji rundy wiosennej. Okoliczności były zresztą sprzyjające. Klub zanotował progres w liczbie sprzedanych karnetów.

Pierwsze mecze to zawsze spora niewiadoma. W przerwie zimowej w zakresie ruchów kadrowych było w ŁKS-ie w miarę spokojnie, nastąpiło tylko kilka kosmetycznych zmian. Wszyscy kibice najstarszego łódzkiego klubu sportowego z niecierpliwością wyczekiwali inauguracji rundy wiosennej.

Okoliczności były zresztą sprzyjające. Klub zanotował progres w liczbie sprzedanych karnetów. Na trybunach w piękne słoneczne popołudnie zasiadło prawie dziewięć tysięcy kibiców, co w miniony weekend dało jedną z największych frekwencji w kraju. A kibice ostatniego słowa na pewno jeszcze nie powiedzieli.

Sam mecz nie rozczarował. Więcej klarownych sytuacji stworzyli piłkarzy ŁKS-u, ale zabrakło postawienia kropki nad „i”. Tak jak powiedział po meczu trener Kazimierz Moskal, zwycięstwo w tym meczu nie zdecydowałaby o awansie do ekstraklasy, a porażka nie przekreśliłaby szans na końcowy sukces.

Oczywiście lepiej było wygrać pierwszy mecz, tym bardziej rozgrywany na swoim stadionie, ale nie ma powodów do paniki. W ogólnym rozrachunku ten jeden punkt może być bardzo ważny. Inne wyniki pokazały, że walka będzie trwała do ostatniej kolejki i jeśli w przyszłym sezonie chce się grać klasę wyżej to trzeba regularnie zbierać punkty.

W przekroju całego meczu bardzo dobrze prezentował się nowy zawodnik ŁKS-u Michał Mokrzycki. Widać, że to zawodnik, który doskonale wie o co chodzi w grze na swojej pozycji. Wygrywał pojedynki, przyspieszał grę, będzie z niego pociecha. Teraz jednak najważniejsze, by w następnej serii spotkań wygrać ze Skrą Częstochowa.

Łukasz Madej, były piłkarz ŁKS-u Łódź i reprezentant Polski

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo