Kiedy ostatnio ŁKS strzelił pięć bramek?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kiedy ostatnio ŁKS strzelił pięć bramek? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaŁKS wygrał z GKS-em Katowice 5:1. To nie wszystko, bo łodzianie oddali tylko siedem strzałów, co daje ponad 70 proc. skuteczność. Jak inna jest ta drużyna, od tej z poprzedniego sezonu.

ŁKS wygrał z GKS-em Katowice 5:1. To nie wszystko, bo łodzianie oddali tylko siedem strzałów, co daje ponad 70 proc. skuteczność. Jak inna jest ta drużyna, od tej z poprzedniego sezonu. Przecież wcale nie tak dawno temu, z grającą w dziesiątkę Koroną Kielce, ełkaesiacy nie byli w stanie oddać celnego strzału przez całą połowę. Co najważniejsze, personalia w łódzkim klubie nie zmieniły się aż tak znacząco. Nadal o sile zespołu stanowią Bartosz Szeliga, Michał Trąbka, Kamil Dankowski. Dołączyli do nich młodzi piłkarze tacy jak Mateusz Kowalczyk i Aleksander Bobek, a zawodnicy, których wszyscy skreślili jak na przykład Stipe Jurić odżyli pod wodzą Kazimierza Moskala.

Kazimierz Moskal odmienił ŁKS

I tu chyba właśnie jest klucz. Moskal przy drugim podejściu do prowadzenia ŁKS-u nie zmienił wiele jeżeli chodzi o taktykę, sposób konstruowania akcji, ustawienie. Po prostu, w momentach kiedy zespół tego potrzebuje stawia na pragmatyzm. Okazuje się, że w środku pola nie trzeba mieć trzech magików, którzy będą robili kółka z piłką dookoła własnej osi. Stawiający na twardą grę Władysław Ochrończuk i Damian Nowacki też mogą pomóc drużynie.

-  Po pierwszy meczu z GKS-em wydawało mi się, że ten zespół będzie wyżej. U nas zmieniło się dużo jeżeli chodzi o presonalia. Patrząc na podstawą jedenastkę widać dużo zmian. Myślę, że czas działał na naszą korzyść - mówił przed meczem trener ŁKS-u i jak się okazało miał rację.

ŁKS zmienia się na lepsze

ŁKS ostatni raz pięć bramek w jednym meczu strzelił... kiedy prowadził go Kazimierz Moskal. Chociaż Wojciech Stawowy cenił ofensywny styl gry, prowadzona przez niego drużyna była w stanie zdobyć tylko cztery gole. Natomiast pod wodzą Moskala, 3 listopada 2018 roku, ŁKS pokonał Odrę Opole 5:1. Bramki dla ełkaesiaków zdobywali Bartłomiej Widejko, Dani Ramirez, Artur Bogusz, Rafał Kujawa i Maksymilian Rozwandowicz. Żadnego z nich nie ma już w ŁKS-ie. Jeżeli chcemy cofać się w czasie dalej, to w drugiej lidze, kiedy zespół prowadził Wojciech Robaszek, ełkaesiacy pokonali 5:0 Olimpię Elbląg na wyjeździe. W 2017 roku, w ramach rozgrywek trzeciej ligi, w której obecnie występują rezerwy ŁKS-u, ełkaesiacy strzelili pięć bramek Huraganowi Wołomin. Drużynę prowadził wtedy Marcin Pyrdoł.

Od tamtych meczów minie zaraz pięć lat. ŁKS był w ekstraklasie i spadł z niej, był w kryzysie finansowym, który zagrażał dalszemu istnieniu klubu. Wydaje się, że wreszcie w klubie z al. Unii odpowiedni ludzie zebrali się ze sobą w odpowiednim miejscu i czasie. Chociaż łodzianie nie mają najdroższej drużyny w lidze to są liderami. Zimę spędzą na miejscu dającym bezpośredni awans do ekstraklasy. Chociaż nie wiemy co wydarzy się w oknie transferowym to wydaje się, że nareszcie można być spokojnym o przyszłość ŁKS-u.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo