Gra w PGE Skrze Bełchatów od siedmiu sezonów, zdobył z nią cztery medale mistrzostw Polski, w tym ten najcenniejszy. O kogo chodzi? O Kacpra Piechockiego, libero drużyny z Bełchatowa.
Piechocki jest jednym z dwóch wychowanków w 14-osobowej kadrze PGE Skry. W swojej karierze ma za sobą występy w AZS Częstochowa, do którego był wypożyczony na dwa lata. Od 2014 roku jest już pierwszym libero zespołu z Bełchatowa. W tym czasie odnosił z nim sukcesy. Przede wszystkim został mistrzem Polski po pamiętnych finałach z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, będąc jednym z najlepszych zawodników. Był też wicemistrzem Polski, a dwa razy odbierał brązowy medal. Ma na koncie też Puchar Polski i trzy Superpuchary.
Jest też najbardziej krytykowanym zawodnikiem w drużynie, przede wszystkim przez to, że jest synem prezesa. Radzi sobie z tym nieźle, co świadczy o mocnym charakterze. Na pewno nie jest najsłabszych punktem drużyny, co potwierdził w ostatnim sezonie, zakończonym czwartym miejscem.
– To będzie już ósmy mój sezon w tym klubie. Liczę, że zdobędziemy medal, bo tego ostatnio zabrakło. PGE Skra to klub, który zawsze gra o najwyższe cele, więc zrobimy wszystko, by o nie walczyć. Mam nadzieję, że wreszcie zobaczymy się z kibicami w hali, bo zawsze są dla nas wsparciem – cytuje Kacpra Piechockiego oficjalna strona klubu. Jego ojciec zaś dodaje: – Kacper jest jedną z ważnych osób w szatni, czyli tych, które budują atmosferę. Klub jest dla niego czymś więcej, niż samym miejscem pracy. Tu się wychował i ma PGE Skrę w sercu. Bardzo się cieszę, że zostaje w klubie – zakończył prezes PGE Skry.
Przypomnijmy, że klub z Bełchatowa poinformował niedawno o przedłużeniu kontraktu z Mateuszem Bieńkiem i o pozyskaniu Aleksandara Atanasijevicia i Roberta Tahta.