Legenda ŁKS-u i Widzewa: "Derby Łodzi są najlepsze w Polsce"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Legenda ŁKS-u i Widzewa: "Derby Łodzi są najlepsze w Polsce" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna- Wspaniała atmosfera, derby w ekstraklasie po 11 latach spełniły moje oczekiwania w 100 proc. - mówi Marek Dziuba, legendarny piłkarz, trener ŁKS-u i Widzewa. Który zawodnik najbardziej się spodobał panu podczas 69. derbów Łodzi? Marek Dziuba: Wyróżniłbym czterech zawodników. Większość kibiców pomyśli o strzelcu bramki, ale dla mnie pierwszoplanową postacią był Bartek Pawłowski.

- Wspaniała atmosfera, derby w ekstraklasie po 11 latach spełniły moje oczekiwania w 100 proc. - mówi Marek Dziuba, legendarny piłkarz, trener ŁKS-u i Widzewa.

Który zawodnik najbardziej się spodobał panu podczas 69. derbów Łodzi?

Marek Dziuba: Wyróżniłbym czterech zawodników. Większość kibiców pomyśli o strzelcu bramki, ale dla mnie pierwszoplanową postacią był Bartek Pawłowski. Pozytywne wrażenie zrobili na mnie również: Marek Hanousek, który pracował w środku pola, Jordi Sanchez i Luis Silva. Portugalczyk musiał faulować, ponieważ gdyby nie to, to Stipe Jurić miałby sytuację sam na sam z bramkarzem. Pozostali też grali bardzo dobrze.

W ŁKS-ie zabrakło takich liderów. Tak naprawdę jedynym piłkarzem, który indywidualnie daje radę na poziomie ekstraklasy jest Bobek. Młody bramkarz regularnie ratuje ełkaesiaków przed wyższymi porażkami, a w meczu z Koroną swoją postawą dał nam trzy punkty. Bardzo ciekawym zawodnikiem jest dla mnie Kay Tejan. Szczególnie dobrze wyglądał w pierwszej połowie i mam nadzieję, że pełnię swojego potencjału pokaże już w meczu z Pogonią. To jest taka główna dwójka z ŁKS-u, choć reszcie oczywiście nie można odmówić ambicji.

Co najbardziej zawiodło tego dnia w grze ŁKS-u?

Najbardziej zawiodła mnie gra drugiej linii, która już nie jest tą samą drugą linią, jaką oglądaliśmy w pierwszej lidze. W zeszłym sezonie wiodącą postacią był Pirulo, wrócił Ramirez, ale on na rozgrzewce nabawił się kontuzji.

W grze defensywnej ważny jest pewien kręgosłup. A w ŁKS-ie są ciągłe rotacje, ani razu linia defensywna nie wystąpiła w takim samym składzie osobowym. Nie może być też tak, że Bartek Pawłowski biegnie z piłką kilkanaście, kilkadziesiąt metrów, co później kończy się dograniem albo strzałem. To jest jedna z głównych broni Widzewa, a właśnie tak podopieczni Kazimierza Moskala stracili bramkę.

Czy wpływ na porażkę ŁKS-u miał brak ich kibiców na stadionie Widzewa?

Oczywiście. Znając naszych kibiców, to na pewno zdzierali dla drużyny gardło i w każdym momencie mogliby podbudować swoich piłkarzy. A jeśli chodzi o Widzew - niesamowita atmosfera, 18 tysięcy kibiców, zresztą jak na każdym meczu.

Przed meczem kapitan Widzewa Patryk Stępiński nie przyjął proporczyka od kapitana ŁKS-u, z racji na znajdujące się tam hasło "Reprezentacja Łodzi". Co pan sądzi o takim zachowaniu?

Trudno to skomentować. ŁKS to jest ŁKS, ale idąc logiką środowiska widzewskiego, to ełkaesiacy nie powinni wyjść na boisko, bo grali w "Sercu Łodzi". Moim zdaniem jest to zbyt mocno rozdmuchana sprawa. Cieszę się jednak, że z tej całej szopki zostanie wyciągnięte coś dobrego. Legendarny już proporczyk został wystawiony na licytację i pieniądze uzyskane z tej aukcji zostaną przekazane na fundację "Happy Kids". Wspaniała inicjatywa, godna pochwalenia.

Czy pierwsze po 11 latach łódzkie derby w ekstraklasie spełniły pańskie oczekiwania, czy liczył pan na coś więcej?

Nie byłem na stadionie z różnych względów, ale oglądałem mecz w telewizji i naprawdę tego dnia na boisku była niesamowita intensywność. Mówię do swojej ukochanej: "dopiero się mecz rozpoczął, a już jest koniec pierwszej połowy." A niektóre starcia idą po prostu jak krew z nosa. Bardzo szybko minęło to spotkanie.

Wspaniała atmosfera, derby w ekstraklasie po 11 latach spełniły moje oczekiwania w 100 proc. Jako piłkarska Łódź mająca dwie drużyny w ekstraklasie, nie mamy się czego wstydzić. Szkoda, że akurat nie było kibiców ŁKS-u, bo na pewno stworzyliby wspaniałą atmosferę. Może by trochę ją też podgrzali (śmiech). Derby łódzkie to są chyba najlepsze derby w Polsce. Pozostałym rywalizacjom sporo brakuje.

Z Markiem Dziubą rozmawiał Adam Kowalewicz.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo