Reklama
Reklama
Reklama

Legionista w Widzewie. Czy ktoś ma z tym problem?

Czas 2 min czytania
Legionista w Widzewie. Czy ktoś ma z tym problem?

Mateusz Żyro na treningu Widzewa FOT. MARIAN ZUBRZYCKI

- Teraz jestem w Widzewie i z kim byśmy nie grali, to Widzew będzie zawsze najważniejszy. Dla tej koszulki, dla tego klubu, będę dawał 100 procent - obiecuje Mateusz Żyro, wychowanek Legii Warszawa.
Reklama

Legia jest dla Widzewa największym rywalem w całej ligowej historii. Wystarczy przypomnieć dwa pojedynki z ul. Łazienkowskiej w latach 90-tych, kiedy Widzew wygrywał 2:1 i 3:2 i sięgał po mistrzostwa Polski. Ale rywale też wiele razy pokonywali łódzką drużyną. Spotkania między tymi drużynami zawsze elektryzowały nie tylko kibiców z Warszawa i Łodzi, ale w całej Polsce. Nie tak dawno Widzew dwukrotnie gościł rywali ze stolicy na swoim stadionie. W meczach Fortuna Pucharu Polski dwa razy lepsza była Legia, ale w Sercu Łodzi mieliśmy już przedsmak tej rywalizacji.

Reklama

O ligowe punkty już w PKO Ekstraklasie Widzew i Legia zagrają w połowie sierpnia. Kibice nie mogą się doczekać tego meczu. Bardzo prawdopodobne, że w środku obrony Widzewa zagra Mateusz Żyro, czyli nowy piłkarz łódzkiego zespołu. 23-latek to wychowanek Legii. Grał w niej w zespołach juniorskich i młodzieżowych, a także w drugiej i pierwszej drużynie. Wielkiej kariery w Legii nie zrobił, ale z pewnością to najważniejszy klub w jego przygodzie z piłką. – Spędziłem w Legii bardzo dużo czasu i nie będę wypierał się przeszłości – powiedział Żyro podczas pierwszej konferencji prasowej. Nie mówił tego bez powodu, bo z pewnością wśród fanów Widzewa są i tacy, którym przeszkadza fakt, że nowym widzewiakiem został piłkarz wychowany w klubie odwiecznego rywala. Na szczęście są w zdecydowanej mniejszości.

– Znam oczywiście animozje między Widzewem i Legią. Słyszałem wyzwiska i znam te pojedynki także ze strony kibicowskiej. Jestem przeciwko przemocy, ale prawda jest taka, że taka otoczka, przyśpiewki, tylko mnie nakręcają. Takie pojedynki generują dodatkowe emocje, adrenalinę. Po to gra się w piłkę – powiedział Żyro.

Reklama

Wychowanek Legii: Widzew będzie najważniejszy

W poprzednim sezonie, gdy grał w Stali Mielec, zdobył gola na stadionie Legii, a jego zespół wygrał ten mecz. Żyro nie cieszył się przesadnie z gola. Zapewnił, że teraz najważniejszy jest Widzew. – Teraz jestem w Widzewie i z kim byśmy nie grali, to Widzew będzie zawsze najważniejszy. Dla tej koszulki, dla tego klubu, będę dawał 100 procent.

Żyro cieszył się też, że w Sercu Łodzi będzie grał przy pełnych trybunach. – To dla piłkarza ogromny przywilej. To też mnie nakręca. To ten element futbolu, który uwielbiam.

Reklama

Warto przypomnieć wszystkim tym, którzy jednak odczuwają dyskomfort z powodu faktu, że wychowanek Legii będzie grał z herbem Widzewa. Żyro nie jest pierwszym piłkarzem, który grał dla Legii i trafił do Widzewa (chociaż nie bezpośrednio z niej). Wystarczy przypomnieć choćby Macieja Szczęsnego i Radosława Michalskiego, którzy na al. Piłsudskiego przenieśli się z Warszawy w latach 90-tych i z Widzewem sięgali po mistrzostwo. Wcześniej w Legii grały też legendy łódzkiego klubu, jak choćby Włodzimierz Smolarek, czy Paweł Janas. Wielu byłych legionistów zapracowało sobie na wielki szacunek kibiców Widzewa i Żyro też będzie na to pracował.

Piłka nożna

Mateusz ŻyroWidzew Łódź

Komentowanie zablokowane

Reklama