Lider Widzewa nie jest jeszcze gotowy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Lider Widzewa nie jest jeszcze gotowy - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaNiedługo po rozpoczęciu przygotowań do nowego sezonu gruchnęła wiadomość, że Marek Hanousek, który nie wznowił treningów po urlopie, nie dołączy do ćwiczących już kolegów. A mowa nie o byle kim, bo Czech to kluczowa postać drużyny w minionych rozgrywkach. Hanousek miał wielki wpływ na sukces 07drużyny, czyli awans do PKO Ekstraklasy. Sprawa wydawała się więc poważna.

Niedługo po rozpoczęciu przygotowań do nowego sezonu gruchnęła wiadomość, że Marek Hanousek, który nie wznowił treningów po urlopie, nie dołączy do ćwiczących już kolegów. A mowa nie o byle kim, bo Czech to kluczowa postać drużyny w minionych rozgrywkach. Hanousek miał wielki wpływ na sukces 07drużyny, czyli awans do PKO Ekstraklasy. Sprawa wydawała się więc poważna. Okazało się, że piłkarz ma problem z pachwiną. Potrzebne były badania i decyzja, czy konieczna będzie operacja, czy wystarczy 07rehabilitacja. Na szczęście po jakimś czasie okazało się, że nie jest źle i czeski pomocnik mógł dołączyć do kolegów trenujących w Woli Chorzelowskiej. Powoli wprowadzany był w zajęcia.

Jak obecnie wygląda jego sytuacja? - Marek wraca do niezłej dyspozycji. Jest w trakcie rehabilitacji, by ból nie wrócił. Udało się to na szczęście opanować i zrobił duże postępy. Wszystko idzie w dobrą stronę. Marek jest blisko tego, by być w optymalnej formie. Myślę, że za dwa do trzech tygodni - twierdzi trener Janusz Niedźwiedź.

A tymczasem już w niedzielę Widzew zagra z Pogonią Szczecin. Nie ma więc chyba szans, by Czech zagrał w pierwszej kolejce PKO Ekstraklasy. Tego jednoznacznie trener jednak nie mówi. - Regularnie trenuje. Mógł zagrać w ostatnim meczu i wszystko było w porządku - mówi Niedźwiedź. Na myśli oczywiście ma piątkowy sparing ze Stalą Rzeszów.

A co z Juliuszem Letniowskim?

Później do kolegów dołączył też Juliusz Letniowski, który czekał na zakończenie rozmów Widzewa z Lechem Poznań w sprawie jego przejścia na stałe do Łodzi. On też nie jest w 100 procentach przygotowany i gotowy. - Julek miał dłuższą przerwę, ale to związane jest z tą przerwą kwiecień - październik. Ona zostawiła ślad. Potrzeba czasu, by Julek złapał najwyższe loty - wyjaśnia Niedźwiedź. Co ważne jednak, ze zdrowiem pomocnika wszystko jest w porządku.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo