ŁKS po raz kolejny zagrał bardzo słabo i zawiódł swoich najbardziej oddanych fanów, którzy - mimo rozczarowujących wyników we wcześniejszych meczach - pojawili się na stadionie Króla, by wspierać swój ukochany zespół. GKS Tychy zupełnie obnażył ełkaesiaków i zasłużenie wygrał w Łodzi 3:1.
Aleksander Bobek - 1
Golkiper ŁKS-u popełnił duży błąd przy drugim golu dla tyszan, gdy nie wyszedł odpowiednio wysoko z własnej bramki, czym umożliwił rywalom zdobycie bramki po rzucie rożnym. Poza tym Bobek miał również problem z tym, co sprawia mu kłopoty już od dłuższego czasu, czyli z grą nogami. Dużo niecelnych podań, rzadko kiedy w ogóle piłki zagrywane przez Bobka trafiały do partnerów z zespołu.
Piotr Głowacki - 1
W obronie niepewny, w ataku niewiele dający. Najlepiej jego występ podsumowała sytuacja z drugiej minuty, gdy dośrodkowanie posłane przez Głowackiego... o dobre kilka metrów przeleciało nad bramką rywala.
Krzysztof Fałowski - 2
To był jak na razie najgorszy występ Fałowskiego w pierwszej drużynie ŁKS-u. O ile w poprzednich spotkaniach stanowił nieliczne grono ełkaesiaków, do których nie mogliśmy mieć większych pretensji, o tyle przeciwko GKS-owi zaprezentował się znacznie gorzej - zbyt łatwo dał się minąć przy trzecim trafieniu dla tyszan i generalnie nie grał z taką pewnością jak w poprzednich meczach. Jednocześnie warto pamiętać o tym, że to nadal gracz dopiero 18-letni, który powinien dopiero nabierać doświadczenia, a nie brać na siebie całą odpowiedzialność i zarządzać grą drużyny.
Sebastian Rudol - 1
Gdy trafiał do ŁKS-u, to niemal wszyscy fani byli przekonani, że nareszcie będzie to lider defensywy łodzian z krwi i kości. Jak się jednak okazało - nic bardziej mylnego. Po raz kolejny Rudol nie wyglądał na piłkarza, którzy w przeszłości rozegrał 140 meczów na poziomie ekstraklasy. Jedyny jego dobry moment miał miejsca na początku drugiej połowy, gdy to po jego indywidualnej akcji ŁKS mógł strzelić gola.
Kamil Dankowski - 1
To obrońca, który - paradoksalnie - nigdy nie wyróżniał się tym, jak broni, ale zawsze słynął z tego, że grał ofensywnie i regularnie podłączał się do ataków swojej drużyny. W tym spotkaniu nawet tego nie było.
Mateusz Kupczak - 1
Co prawda rozpoczynał to spotkanie z opaską kapitańską na ramieniu, ale grał na tyle źle, że trener Ariel Galeano był zmuszony ściągnąć go z boiska po upływie pierwszych 45. minut. Nie bez powodu, bowiem Kupczak znowu grał bardzo ospale, statycznie i nie potrafił posłać choćby jednego nieszablonowego podania z głębi pola. Tak doświadczony zawodnik powinien radzić sobie zdecydowanie lepiej, nawet biorąc pod uwagę słabą postawę całego zespołu.
Michał Mokrzycki - 1
Czy to najgorszy występ tego pomocnika od momentu trafienia do ŁKS-u? Wiele na to wskazuje. Nie dość, że przy trzecim golu dla GKS-u podał prosto pod nogi przeciwnika, który zdobył bramkę, to jeszcze wszystkie jego zagrania były bardzo czytelne i łatwe do zablokowania dla rywali. Jeszcze do niedawna słynął z ponadprzeciętnej energii do biegania, a już po kilkunastu minutach tego spotkania wyglądał na totalnie wyczerpanego.
Mateusz Wysokiński - 1
W drugiej połowie kilkukrotnie przyśpieszył akcje ŁKS-u grą na jeden kontakt i to by było na tyle. Występ do zapomnienia.
Husein Balić - 3
Austriak był tego dnia jedynym piłkarzem ŁKS-u, który zagrał na przyzwoitym, akceptowalnym poziomie. Nie dość, że strzelił gola, na którego zasługiwał najbardziej spośród wszystkich ełkaesiaków, to po prostu był aktywny, odważny i trudny do powstrzymania. Szkoda, że nie możemy tego powiedzieć o reszcie jego kolegów...
Marko Mrvaljević - 1
To już trzeci mecz z rzędu, gdy Czarnogórzec ma dogodną sytuację do zdobycia bramki, a nie potrafi jej zakończyć oddaniem choćby celnego strzału. Poza tym wygrywał sporo pojedynków w powietrzu, wykorzystując dobre warunki fizyczne, ale pożytek ŁKS-u był z tego znikomy przez to, że pozostali łodzian nie zbierali piłek odgrywanych przez niego.
Antoni Młynarczyk - 1
Gdy rozgrywał pierwsze mecze w ŁKS-ie, to od razu zwrócił uwagę kibiców oraz ekspertów swoją odwagą czy pozytywną bezczelnością. A teraz? W meczu z GKS-em wyglądał na zawodnika przestraszonego, bojaźliwego, którego przerastało zrobienie czegokolwiek nieszablonowego. Przykro patrzy się na regres tego gracza, choć wciąż wierzymy w to, że przy lepiej funkcjonującej drużynie Młynarczyk będzie jeszcze w stanie imponować.
Terlecki, Norlin, Sitek, Hinokio, Wzięch - 1
Zostali wprowadzeni po przerwie, ale żaden z nich nie odmienił losów starcia.
![ŁKS nie przestaje się kompromitować [OCENY] - Zdjęcie główne](https://static.ddbelchatow.pl/lodzkisport/lodzkisport.pl/wp-content/uploads/2025/04/491026055_1172620604167388_6472122071638254125_n.jpg)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.