Marcin Matysiak wciąż może zostać pierwszym trenerem ŁKS-u. Według naszych informacji, ma być następcą Jakuba Dziółki, gdy drużyna źle zaczęła rundę wiosenną.
Posada trenera ŁKS–u Jakuba Dziółki była zagrożona jeszczez przed końcem rundy jesiennej. Nie bez powodu, bo ŁKS po 19 kolejkach zajmuje dopiero dziewiąte miejsce w tabeli, a gola na stadionie Króla nie strzelił od ponad dziewięciu godzin.
Już w trakcie rozgrywek fani domagali się powrotu Marcina Matysiaka na stanowisko pierwszego trenera, ale do tego nie doszło. Na razie…
Matysiak od teraz będzie jednym z asystentów Dziółki. W sztabie szkoleniowym ŁKS-u zajął miejsce Łukasza Włodarka, który odszedł z powodów osobistych. Wiceprezes ŁKS-u ds. sportu Robert Graf zapewniał, że przyjście Matysiaka to nie jest robienie gruntu pod zmianę trenera w trakcie rundy wiosennej.
Według naszych informacji, to nie do końca prawda. Wciąż powrót Matysiaka na stanowisko trenera pierwszego zespołu jest możliwe i taka zmiana – w przypadku braku poprawy wyników na wiosnę – jest prawdopodobna.
Przypomnijmy, że Matysiak już raz trenował pierwszą drużynę ŁKS-u – od lutego do maja 2024 roku. W tym czasie poprowadził ją w 13 meczach, z których to łodzianie wygrali cztery, jeden zremisowali, a osiem razy schodzili z boiska pokonani.