Reklama
Reklama
Reklama

ŁKS. Salski odpowiada Madejowi. „To przykre zarzuty”

Czas 2 min czytania
ŁKS. Salski odpowiada Madejowi. „To przykre zarzuty”

fot. ŁKS Łódź

Podczas środowej konferencji prasowej właściciel ŁKS-u odniósł się do wypowiedzi jednego z najgłośniejszych krytyków obecnych władz klubu, Łukasza Madeja. - Mam nadzieję, że dożyjemy takich czasów, kiedy ludzie czyniący takie zarzuty będą odpowiadać za swoje słowa – powiedział Tomasz Salski.

Łukasz Madej stał się jednym z najgłośniejszych krytyków obecnych władz klubu z al. Unii. Wychowanek i były piłkarz ŁKS-u, a obecnie właściciel restauracji w centrum miasta głośno mówi o tym, że nie zgadza się z kierunkiem, w jakim zmierza jego macierzysty klub. Ten klub stracił duszę. Ma tylko świetnych kibiców, którzy też w końcu nie wytrzymają. To nie jest już klub łodzian, jest nijaki, a to jest w sporcie najgorsze. Żeby było normalnie, dużo musi zmienić się w gabinetach prezesów. Niektórzy piłkarze, chociaż są bardzo dobrzy muszą odejść, zrobić miejsce dla nowych, głodnych gry. […] My, jako ludzie, którym dobro ŁKS-u leży na sercu mamy prawo oceniać to co jest. Tak jest w całej Polsce. Byli piłkarze Legii też oceniają Dariusza Mioduskiego i rządzący muszą to zaakceptować. W ŁKS-ie działania szefów są słabe, więc mówimy o tym głośno i wyraźnie – oceniał na naszych łamach pod koniec zakończonych rozgrywek, jeszcze zanim ogłoszone zostały decyzje o zmianach w klubie.

Reklama
2008 rok., Łukasz Madej w barwach ŁKS-u, fot. Marian Zubrzycki

Salski zarabia na ŁKS-ie?

Madej nie gryzł się w język również podczas twitterowego pokoju dyskusyjnego zorganizowanego przez kibiców ŁKS-u.Dzięki ŁKS-owi Salski zrobił kasę. Salski wykorzystał klub do własnych celów i do zarobienia pieniędzy – powiedział.

Właściciel ŁKS-u odpowiada Łukaszowi Madejowi

Do słów Madeja nawiązał jeden z dziennikarzy uczestniczących w konferencji, który zapytał właściciela klubu, jak odniósłby się do zarzutów o to, że zarabia na ŁKS-ie. – Mam nadzieję, że dożyjemy takich czasów, kiedy ludzie czyniący takie zarzuty będą odpowiadać za swoje słowa. Przykre jest to, że ktoś, kto spędził trochę czasu w tym sporcie, kto ma w nim sukcesy, kto jest dla kibiców ŁKS-u ważną postacią stawia tego rodzaju zarzuty. Wystarczy wziąć do ręki ogólnodostępne dokumenty finansowe spółki, żeby przekonać się, jak wygląda sytuacja w rzeczywistości – odpowiedział Salski.

Reklama
Tomasz Salski podczas środowej konferencji prasowej, fot. ŁKS Łódź

Współpraca Salski-Madej?

Kolejne pytanie dotyczyło tego, czy właściciel ŁKS-u widzi szansę na współpracę z Madejem. -Moje firmy mają bardzo szerokie pole działalności. Jak na razie nie planujemy otworzenia restauracji, ale przecież na stadionie miała taka być, więc widzę tu pole do porozumienia – odparł z uśmiechem większościowy udziałowiec klubu.

Piłka nożna

ŁKS ŁódźŁukasz Madejtomasz salski

Komentowanie zablokowane

Reklama