W sobotnie późne popołudnie ŁKS Łódź zagra czwarty mecz wyjazdowym w tym sezonie Betclic 1 Ligi. Łodzianie do tej pory nie przywieźli z delegacji choćby punktu. Czy zmieni się to po wizycie w Opolu?
Drużyna ŁKS-u Łódź pojechała do Opola, gdzie w sobotę, 31 sierpnia zagra z Odrą. Dla ŁKS-u bardzo ważne jest wygrać to spotkanie, bo łodzianie na komplet punktów w lidze czekają od 15 sierpnia i spotkania ze Stalą Mielec na Stadionie Króla. Właśnie na obiekcie przy Al. Unii Lubelskiej 2 w Łodzi piłkarze prowadzeni przez Szymona Grabowskiego zdobywali do tej pory punkty w tym sezonie. W delegacjach do tej pory nie udało się to ani razu.
Ostatnio ŁKS zremisował z Polonią Warszawa u siebie, a wcześniej przegrał z Miedzią Legnica i chociaż było to pierwsze zwycięstwo Miedzi, to ŁKS nie ma się czego wstydzić, mimo że porażka zawsze boli. A dlaczego nie ma się czego wstydzić? Podopieczni Janusza Niedźwiedzia w piątek pokonali Wisłę Kraków, która do tego momentu była nie do zatrzymania.
Odra Opole po siedmiu meczach ma na swoim koncie osiem punktów. To tylko dwa mniej, niż ŁKS, ale tabela jest tak spłaszczona, że obie drużyny dzieliło przed startem tej kolejki aż osiem pozycji. Odra plasowała się tuż nad strefą spadkową.
W ostatnich pięciu meczach pomiędzy Odrą Opole a ŁKS-em Łódź w Betclic 1 Lidze, Odra Opole wygrała dwa razy, przy trzech zwycięstwach ekipy z Łodzi. Ostatnie spotkanie tych drużyn odbyło się w 29 marca 2025 roku. Na Stadionie Króla lepsi okazali się goście, którzy wygrali 2:1 po trafieniach Prikryla i Kobusińskiego. Dla ŁKS-u trafił Sebastian Rudol.
– Odra to zespół, który gra na swoich zasadach i jest powtarzalny. Jesteśmy oczywiście po analizie przeciwnika, ale chcemy skupić się na sobie i pojechać tam narzucić swój styl grania. Jeśli zagramy na swoim poziomie to uważam, że nie powinniśmy się niczego obawiać – mówił przed tym meczem asystent Szymona Grabowskiego w ŁKS-ie – Dawid Pędziałek.
CZYTAJ TAKŻE: Obrońca ŁKS: Myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku