M. Kaczmarek: „Poprzedni sezon pokazał, że wszystko można roztrwonić”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

M. Kaczmarek: „Poprzedni sezon pokazał, że wszystko można roztrwonić” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaGościem specjalnym Magazynu 2. Ligi był Marcin Kaczmarek. Szkoleniowiec Widzewa w rozmowie z Adamem Delimatem przyznał, że nie był przygotowany na zawieszenie rozgrywek w trakcie sezonu, ale zarówno on, jak i jego piłkarze, próbuje się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Widzew Łódź zajmuje obecnie pierwsze miejsce w II lidze. Chociaż po meczu z Resovią 3 listopada 2019 łodzianie spadli na 4.

Gościem specjalnym Magazynu 2. Ligi był Marcin Kaczmarek. Szkoleniowiec Widzewa w rozmowie z Adamem Delimatem przyznał, że nie był przygotowany na zawieszenie rozgrywek w trakcie sezonu, ale zarówno on, jak i jego piłkarze, próbuje się odnaleźć w nowej rzeczywistości.

Widzew Łódź zajmuje obecnie pierwsze miejsce w II lidze. Chociaż po meczu z Resovią 3 listopada 2019 łodzianie spadli na 4. lokatę, to końcówka roku należała do Czerwono-Biało-Czerwonych, dzięki czemu Widzew przezimował w fotelu lidera.

- Mecz z Resovią nie był dobry w naszym wykonaniu. Zespół reagował jednak na tę porażkę bardzo dobrze. Zdawaliśmy sobie też sprawę z tego, że czas będzie działał na naszą korzyść. Rzeczywiście ta końcówka roku 2019 była bardzo dobra w naszym wykonaniu. To pozwoliło nam spędzić zimę na pierwszym miejscu w tabeli - skomentował Marcin Kaczmarek.

Piłkarze klubu z al. Piłsudskiego podtrzymali niezłą formę także w dwóch meczach rozegranych w 2020 roku. Obecnie mają 6 punktów przewagi nad trzecim zespołem w tabeli, ale to nie jest gwarancją wykonania zadania, jakim jest awans do Fortuna 1 Ligi. 

- Mamy świadomość tego, że musimy być ciągle czujni i skoncentrowani. Poprzedni sezon pokazał, że wszystko można roztrwonić. Jestem jednak przekonany, że mamy teraz bardziej świadomy zespół - lepszy nie tylko piłkarsko, ale także mentalnie - podkreślił Kaczmarek.

Aby utrzymać możliwie najwyższa formę, piłkarze Widzewa trenują w swoich domach. Postępy na bieżąco śledzi sztab szkoleniowy.

- Monitorujemy treningi, zawodnicy raportują nam na bieżąco to, co robią. Do pewnego momentu mogli wyjść, żeby zrobić trening motoryczny w parku czy w lesie, ale teraz jest już to bardzo utrudnione. Na pewno piłkarze są świadomi tego, że muszą o siebie dbać w tym okresie. Trenujemy na tyle, na ile jest to możliwe - zakończył szkoleniowiec Widzewa.

Rozwiń

fot. Bartosz Jankowski

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo