Marcin Stanisławski: Niejeden zespół już by się nie podniósł

Opublikowano:
Autor:

Marcin Stanisławski: Niejeden zespół już by się nie podniósł - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaGrający trener Widzew Łódź Futsal ma za sobą chyba najbardziej emocjonujący w swojej szkoleniowej karierze mecz, w którym jego zespół, mimo że 7 minut przed końcem przegrywał już 2:5, wygrał ostatecznie 8:5. Marcin Olczyk: Widzew Łódź Futsal w niedzielę w niesamowitych okolicznościach pokonał KS Dynamika Toruń. Co czuje trener po takim emocjonalnym roller-coasterze? Marcin Stanisławski: Cieszy kolejne zwycięstwo, nie tylko z racji dopisania w tabeli trzech punktów, ale przede wszystkim z uwagi na rozwój wypadków na parkiecie. Sięgnęliśmy po wygraną mimo tak wielu trudnych momentów, po których niejeden zespół mógłby się już nie podnieść. Oczywiście jako trener mam też powody do zmartwień, bo - nie ma co ukrywać - był to jeden ze słabszych meczów w naszym wykonaniu, ale trzeba też docenić dobrą dyspozycje przeciwników, którzy nie pozostawili nam tego dnia wiele swobody.
Grający trener Widzew Łódź Futsal ma za sobą chyba najbardziej emocjonujący w swojej szkoleniowej karierze mecz, w którym jego zespół, mimo że 7 minut przed końcem przegrywał już 2:5, wygrał ostatecznie 8:5.
Marcin Olczyk: Widzew Łódź Futsal w niedzielę w niesamowitych okolicznościach pokonał KS Dynamika Toruń. Co czuje trener po takim emocjonalnym roller-coasterze?
Marcin Stanisławski:
Długo zanosiło się na pierwszą porażkę w sezonie, ale odwróciliście losy spotkania. Co było kluczowe dla zwycięstwa z torunianami?
Czuliście wsparcie fanów, którzy ani na moment nie zwątpili w drużynę?
Ważnym wydarzeniem niedzielnego meczu było pojawienie się w bramce… zawodnika Akademii Widzewa, Macieja Schmidta.
Jak Maciek znalazł się w waszej drużynie?
Patrząc na sytuację w ligowej tabeli można wnioskować, że wasi ligowi rywale walczą już tylko o drugie miejsce, bo pierwsze zarezerwowane jest dla Widzewa. Macie się jeszcze czego obawiać?
Jaka przewaga nad resztą stawki będzie satysfakcjonować trenera Marcina Stanisławskiego na koniec rundy?
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo