Master Pharm Rugby stracili wygraną w doliczonym czasie

Reklama


Czas 2 min czytania

Rugbiści Master Pharm Rugby grali dobry mecz, ale stracili wygraną w doliczonym czasie.

Oby Master Pharm Rugby wykorzystali limit pecha na długo, bo jak inaczej nazwać sytuację, w której wicemistrzowie Polski prowadzą do 80. minut, a w doliczonym czasie gry przegrywają?

Skra starała się pokonać łodzian ich własną bronią i podjęła walkę na młyny. W drużynie Master Pharm zabrakło dwóch zawodników z tej formacji: Mchedlidze i Shevchenki Po 20 minutach spotkania, po młynie dyktowanym z wrzutem Skry, warszawianie zdobyli pięć punktów. Na szczęście dla łódzkich rugbistów Brzozowski po raz kolejny udowodnił, że świetnie umie wykonywać rzuty karne, z których przed przerwą zdobył sześć punktów. Drugą połowę dużo odważniej zaczęła Skra i szybko zdobyła przyłożenie. Chwilę później Brzozowski wykorzystał kolejnego karnego i Master Pharm wrócił do walki. Wydawało się, że wynik hitu ekstraligi został ustalony w 67 minucie. Po akcji młyna przyłożenie zdobył Kramarenko, a podwyższył niezawodny Brzozowski. Łodzianie prowadzili 16:15, W doliczonym czasie gry Skra najpierw wykorzystała karnego, a kiedy wydawało się, że nie wszystko stracone w szeregi łódzkich rugbistów wkradła się dekoncentracja i gospodarze zdobyli przyłożenie i podwyższenie. Pierwsza w tym sezonie ligowa porażka Master Pharm Rugby stała się przykrym faktem.

Reklama

– Analizowaliśmy ostatni mecz w Łodzi szukaliśmy przewagi na środku boiska. W pierwszej połowie nie do końca realizowaliśmy to co chcieliśmy. W drugiej szło nam zdecydowanie lepiej. – powiedział po meczu trener Skry Warszawa

– Mieliśmy problemy personalne. Uważam, że zagraliśmy bardzo dobre zawody. Biegaliśmy po całej szerokości boiska. Mierzyliśmy w zwycięstwo, ale chcieliśmy zdobyć chociaż punkt bonusowy za defensywę. Powinniśmy wykończyć ze trzy akcje pod polem przeciwnika, brakło skuteczności. Musimy popracować nad molami defensywnymi i ofensywnymi. Skra potrafiła je zneutralizować. Brakło nam koncentracji, ale uważam, że zagraliśmy bardzo dobry mecz, , szczególnie w defensywie. Jestem dumy z moich zawodników. – podsumował spotkanie Przemysław Szyburski, trener wicemistrzów Polski

Reklama

Skra Warszawa – Master Pharm Rugby 25:16 (5:6),

Master Pharm Rugby: Soafa, Kramarenko, Kacprowicz, Karpiński, Witkowski, Nibladze, Plesiński, Mirosz, Urbaniak, Brzozowski, Serafin, Seerane, Dobijaski, Wlaźlak, Pogorzelski oraz Dułka, Rydzyński, Lewandowski, Szyburski

fot: Master Pharm Rugby


Reklama

Inne sporty

Budowlani SAMaster Pharm Rugby

Dodaj komentarz