Menedżer Sancheza w Łodzi. Czy Widzew zatrzyma swojego napastnika?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Menedżer Sancheza w Łodzi. Czy Widzew zatrzyma swojego napastnika? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWielka gwiazda na meczu Widzewa Antonio Lopez to były znakomity piłkarz. W przeszłości reprezentował barwy m.in. Atletico Madryt i Osasuny. Łącznie rozegrał blisko 300 meczów w Primera Division, a do tego zaliczył 16 występów w reprezentacji Hiszpanii. Obecnie Antonio Lopez jest właścicielem agencji menedżerskiej, a pod swoją opieką ma ponad 30 piłkarzy.

Wielka gwiazda na meczu Widzewa

Antonio Lopez to były znakomity piłkarz. W przeszłości reprezentował barwy m.in. Atletico Madryt i Osasuny. Łącznie rozegrał blisko 300 meczów w Primera Division, a do tego zaliczył 16 występów w reprezentacji Hiszpanii.

Obecnie Antonio Lopez jest właścicielem agencji menedżerskiej, a pod swoją opieką ma ponad 30 piłkarzy. Jednym z nich jest Jordi Sanchez, napastnik Widzewa, objawienie jesieni w PKO Ekstraklasie. W miniony weekend Lopez oraz jego współpracownik, Hashem Al Rikabi, przyjechali do Łodzi, by spotkać się z władzami łódzkiego klubu oraz samym zawodnikiem.

Rozwiń

Kolejni Hiszpanie trafią do Łodzi?

Nie jest tajemnicą, że jednym z krajów, w którym Widzew poszukuje nowych piłkarzy, jest właśnie Hiszpania. Tym bardziej, że transfer Jordiego Sancheza sprawdził się niemal w 100%. 27-latek szybko stał się ważną postacią zespołu trenera Janusza Niedźwiedzia, a do tego rozkochał w sobie kibiców, którzy cenią go nie tylko za strzelone gole, ale także za ambicję i waleczność, które napastnik pokazuje w każdym spotkaniu.

Antonio Lopez ma pod swoją opieką kilkunastu piłkarzy występujących obecnie w trzeciej lidze w Hiszpanii. Nie jest więc wykluczone, że niebawem któryś z nich dołączy do Sancheza i zostanie piłkarzem Widzewa.

Sanchez wzbudza zainteresowanie bogatszych

Z drugiej strony doskonałe występy 27-napastnika przykuły uwagę innych klubów, które są w stanie zaoferować Sanchezowi lepsze pieniądze. Za bramkostrzelnym piłkarzem rozglądają się m.in. Raków i Lech.

Rozwiń

W tym pierwszym przypadku rasowy napastnik to chyba jedyne brakujące ogniwo w całej układance trenera Papszuna.  Z kolei w Poznaniu mogą stracić Mikaela Ishaka, któremu po tym sezonie kończy się kontrakt i którym zainteresowane są duże europejskie kluby, na czele z Olympiakosem. Grecy latem sprowadzili kilka gwiazd jak między innymi Marcelo oraz James Rodríguez.

Warto przy okazji wspomnieć, że Legia i Lech sondowały już możliwość sprowadzenia Sancheza, o czym sam piłkarz wspomniał w rozmowie z „Łódzkim Sportem”.

- To było chyba trzy lata temu. Pojawiły się zapytania ze strony Lecha Poznań i Legii Warszawa, ale nigdy nie otrzymałem oficjalnej oferty. Z tego co wiem, wtedy do Legii zamiast mnie trafił Carlitos. Ja ostatecznie podpisałem kontrakt z klubem z Segunda Division. I chyba dobrze się stało, bo wtedy nie byłem jeszcze gotowy na wyjazd za granicę – wspominał Sanchez.

W tej sytuacji to jednak Widzew jest w najlepszej sytuacji, bo Jordi Sanchez ma ważny kontrakt z łódzkim klubem do końca sezonu 2023/2024, a do tego możliwość przedłużenia umowy o kolejny rok. Sam Jordi, mimo kilku problemów na początku swojej polskiej przygody, nie może narzekać na to, jak jest traktowany w Łodzi. Jego odejście jest więc mało prawdopodobne, choć nie można wykluczyć i takiego scenariusza. Jak zaznaczył sam prezes Widzewa, każdy piłkarz jest na sprzedaż.

CZYTAJ TAKŻE >>> Transfery Widzewa. Każdy piłkarz jest na sprzedaż

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo