Mistrz Polski z ŁKS-em poprowadzi drugoligowca. Czy kiedyś trafi na al. Unii?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Mistrz Polski z ŁKS-em poprowadzi drugoligowca. Czy kiedyś trafi na al. Unii? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaMarek Saganowski to ulubieniec kibiców ŁKS-u. Jako dwudziestolatek wraz z klubem z al. Unii zdobył mistrzostwo Polski. W 22 meczach strzelił jedenaście bramek.

Marek Saganowski to ulubieniec kibiców ŁKS-u. Jako dwudziestolatek wraz z klubem z al. Unii zdobył mistrzostwo Polski. W 22 meczach strzelił jedenaście bramek. Po latach wrócił do drużyny, której jest wychowankiem. Grał dla ŁKS-u w sezonie 2011/2012, ostatnim przed upadkiem klubu, w którym łodzianie występowali w ekstraklasie. Strzelił wtedy sześć goli i był kapitanem drużyny.

Po zakończeniu kariery, Saganowski został w strukturach Legii Warszawa. Najpierw jako asystent trenera, później szkolił młodzież, a w 2019 i 2020 roku prowadził drużynę ze stolicy Polski samodzielnie w dwóch meczach, po tym jak warszawiacy rozstali się z Aleksandarem Vukoviciem i Czesławem Michniewiczem. Następnie przeniósł się do Motoru Lublin. Przez półtora roku był pierwszym trenerem lublinian, ale nie osiągnął stawianego przed nim celu, czyli awansu do Fortuna 1 Ligi.

Saganowski oddany ŁKS-owi. Kiedyś poprowadzi łodzian?

Podczas pracy w Lublinie rozegrał nawet sparing z ŁKS-em. Prowadzeni przez Kibu Vicunę łodzianie pokonali drugoligowca 2:1.

- Zawsze miło tu wrócić, bo zawsze miło wraca się do domu. Tutaj się wychowałem. Tutaj kibicowałem. Tutaj zdobywałem pierwsze szlify w ekstraklasie. Tutaj zdobyłem pierwsze mistrzostwo Polski. Dzisiaj stoję na stadionie, o którym w przeszłości, gdy jeszcze tu grałem, mogłem tylko pomarzyć.  Dziś graliśmy w ośrodku Akademii ŁKS i on także robi duże wrażenie. Pozdrawiam kibiców i proszę ich, żeby nie zwątpili, bo to jest nasz wspólny cel, żeby ŁKS był w elicie - mówił Saganowski po sparingu.

Mistrz Polski znalazł nowego pracodawcę. Zastąpi Damiana Guzka w drugoligowej Pogoni Siedlce. Zespół zajmuje przedostatnie, siedemnaste miejsce w lidze, ale do bezpiecznej lokaty traci tylko trzy punkty.

Ciekawe, czy "Sagan" trafi kiedyś na al. Unii? Na pewno nie w najbliższym czasie, bo ŁKS, prowadzony przez Kazimierza Moskala radzi sobie świetnie.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo