Mocna deklaracja nowego piłkarza ŁKS-u. "Nie spadniemy"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Mocna deklaracja nowego piłkarza ŁKS-u. "Nie spadniemy" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna- Unikniemy degradacji. Nie spadniemy na 100 proc. - powiedział Riza Durmisi, piłkarz ŁKS-u.  Durmisi na początku stycznia został piłkarzem ŁKS-u. Z klubem podpisał kontrakt, obowiązujący do końca sezonu. Duńczyk to piłkarz z ogromnym CV i ogromnym doświadczeniem.

- Unikniemy degradacji. Nie spadniemy na 100 proc. - powiedział Riza Durmisi, piłkarz ŁKS-u. 

Durmisi na początku stycznia został piłkarzem ŁKS-u. Z klubem podpisał kontrakt, obowiązujący do końca sezonu.

Duńczyk to piłkarz z ogromnym CV i ogromnym doświadczeniem. Ma na swoim koncie zagrane 23 mecze w reprezentacji Danii. W przeszłości występował też w czołowych europejskich ligach. Od lipca 2023 roku był jednak bez klubu. Ostatecznie został zawodnikiem ŁKS-u, choć miał też oferty lepsze finansowo, m.in. z Turcji. Lewy obrońca nie wyklucza w przyszłości pozostania w ŁKS-ie, w innej roli niż piłkarz. 

- Miałem propozycje dużo korzystniejsze finansowo, np. z Turcji. Nawet dyrektor sportowy ŁKS-u widział te oferty. Mogłem tam iść, ale pieniądze nie są dla mnie najważniejsze. Po kontuzjach, które odniosłem, najistotniejsze dla mnie jest poczucie szczęścia. Interesuje mnie projekt, to w jaki sposób mogę pomóc, to, by czuć się ważnym. Zajmujemy ostatnie miejsce w tabeli, ale myślę, że jeśli będę miał dobry wpływ na zespół, zostanę tu dłużej. A może kiedyś będę tu trenerem albo będę pełnił jakąś inną rolę. Nigdy nie wiadomo - powiedział Durmisi. 

Piłkarz ŁKS-u jest pewien utrzymania w lidze

ŁKS po dziewiętnastu ligowych kolejkach jest w bardzo trudnej sytuacji. Na swoim koncie ma zaledwie dziesięć punktów. Do bezpiecznej strefy traci dziewięć "oczek". Ostatni raz wygrał w sierpniu z Pogonią Szczecin.

Mimo to, Durmisi jest przekonany, że  łodzianie utrzymają się w lidze. 30-latek uważa, że jego nowy zespół ma naprawdę spory potencjał. 

- Unikniemy degradacji. Nie spadniemy na 100 proc. Ale trzeba dać tej drużynie impuls. To jest tak, jak z prowadzeniem samochodu na zaciągniętym hamulcu. Teraz po prostu musimy opuścić hamulec i jechać. A widzę w tym zespole potencjał. Ale co najważniejsze – sam muszę dobrze grać i na tym się skupić. Jeśli nie pomogę sobie, nie pomogę zespołowi. To prawda, że długo byłem poza grą, ale znam ten sport, mam doświadczenie. Jeśli wygramy pierwszy mecz, będziemy jak pociąg, którego nie da się zatrzymać. Musimy być drużyną i to musi być nasza siła - dodał Duńczyk.

Autorem tekstu jest Adam Kowalewicz.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo