Na niego muszą uważać! Były widzewiak znów zrani ŁKS?

Opublikowano:
Autor:

Na niego muszą uważać! Były widzewiak znów zrani ŁKS? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW piątek 10 maja ŁKS Łódź zagra na wyjeździe z Piastem Gliwice. Zdegradowani już łodzianie chcą godnie pożegnać się z PKO Ekstraklasą i dać swoim kibicom jeszcze trochę radości przed końcem sezonu. Dlatego każdy punkt przywieziony z najbliższego meczu będzie dla klubu i fanów cenny. ŁKS jedzie po... pewny remis? Właśnie punkt, mimo dystansu dzielącego oba zespoły w tabeli, może być w tej potyczce najbardziej prawdopodobny, bo gliwiczanie to - obok Cracovii - najczęściej remisujący zespół w lidze.

W piątek 10 maja ŁKS Łódź zagra na wyjeździe z Piastem Gliwice. Zdegradowani już łodzianie chcą godnie pożegnać się z PKO Ekstraklasą i dać swoim kibicom jeszcze trochę radości przed końcem sezonu. Dlatego każdy punkt przywieziony z najbliższego meczu będzie dla klubu i fanów cenny.

ŁKS jedzie po... pewny remis?

Właśnie punkt, mimo dystansu dzielącego oba zespoły w tabeli, może być w tej potyczce najbardziej prawdopodobny, bo gliwiczanie to - obok Cracovii - najczęściej remisujący zespół w lidze. Statystycznie co drugi ich mecz kończy się podziałem punktów (15 remisów w 31 kolejkach). Również w Łodzi, w starciu z ŁKS-em jesienią, nie udało się wyłonić zwycięzcy, mimo że Piast prowadził już 3:0!

Jednego z goli dla drużyny ze Śląska zdobył wówczas Michael Ameyaw. 23-letni pomocnik dużo lepiej znany jest po drugiej stronie Łodzi, ponieważ przez 3 sezony był piłkarzem Widzewa (z półroczną przerwą na wypożyczenie do Bytovii), ale w ŁKS-ie też dobrze go pamiętają... Nie są to jednak pozytywne wspomnienia. Oprócz gola strzelonego w poprzedniej rundzie PKO Ekstraklasy, na listę strzelców w meczu z ŁKS-em Ameyaw wpisał się również w derbach Łodzi zakończonych wynikiem 2:2, jeszcze w Fortuna 1 lidze.

Ameyaw strzela, ŁKS... remisuje!

Co ciekawe, były widzewiak obie bramki strzelił biało-czerwono-białym na wyjeździe, czyli przy Al. Unii 2 w Łodzi. Teraz spróbuje dobić ŁKS w Gliwicach. A ma ku temu powody, bo jest w dobrej dyspozycji. Rozgrywa właśnie swój najlepszy sezon w karierze, ma na koncie 4 bramki (co na ten moment wystarczy do miana trzeciego najskuteczniejszego zawodnika w drużynie w rozgrywkach) i 4 asysty w lidze , a także 2 gole i 3 decydujące podania w rozgrywkach Fortuna Pucharu Polski.

To właśnie on zapewnił Piastowi przybliżający go do utrzymania w elicie remis w poprzedniej kolejce (1:1 z Koroną Kielce). - Nasza sytuacja w tabeli jest spokojniejsza. To był nasz czwarty mecz bez porażki, więc możemy być zbudowani tym wynikiem - zaznaczył po ostatnim meczu, dając do zrozumienia, że atmosfera w zespole przed starciem z łodzianami jest pozytywna.

Widzewiak znów strzeli ŁKS-owi?

Mecz z ŁKS-em powinien być dla Ameyawa ważny również z uwagi na fakt, że długo związany był z jego lokalnym rywalem. - Nie mówię nie, bo czuję sentyment do tego klubu i dobrze czuję się w Łodzi - mówił w rozmowie z Łódzkim Sportem w lutym tego roku, pytany o możliwość powrotu do Widzewa. Mimo że w tym samym wywiadzie wspomniał, że na odchodne nie potraktowano go przy Piłsudskiego 138 zbyt dobrze [PRZECZYTAJ CAŁĄ ROZMOWĘ Z MICHAELEM AMEYAWEM]. Teraz jednak skupia się na grze dla Piasta, który jeśli wygra w piątek, zapewni sobie utrzymanie w PKO Ekstraklasie.

ŁKS walczy już tylko o maksymalnie 17. miejsce i ma do odrobienia 5 punktów w trzech meczach. Jeśli nie chce skończyć ostatni w tabeli, powinien wrócić z Gliwic ze zwycięstwem. Żeby tego dokonać upilnować powinien przede wszystkim Ameyawa.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo