Napastnik Widzewa: "Czuję się odpowiedzialny za tę porażkę"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Napastnik Widzewa: "Czuję się odpowiedzialny za tę porażkę" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaAby wywieźć punkty z Łazienkowskiej Widzew musiał wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. Tak się jednak niestało i łodzianie wracają do domu z pustymi rękoma. Co po meczu do powiedzenia miał strzelec jedynego gola dla czerwono-biało-czerwonych? Napastnik Widzewa wyraził skruchę Jedynego gola dla Widzewa zdobył Jordi Sanchez. Zdaniem Hiszpana zespół podjął walkę w starciu z potentatem, ale jednym z powodów, dla których nie udało się zdobyć choćby punktu w Warszawie może być np.

Aby wywieźć punkty z Łazienkowskiej Widzew musiał wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. Tak się jednak niestało i łodzianie wracają do domu z pustymi rękoma. Co po meczu do powiedzenia miał strzelec jedynego gola dla czerwono-biało-czerwonych?

Napastnik Widzewa wyraził skruchę

Jedynego gola dla Widzewa zdobył Jordi Sanchez. Zdaniem Hiszpana zespół podjął walkę w starciu z potentatem, ale jednym z powodów, dla których nie udało się zdobyć choćby punktu w Warszawie może być np. brak koncentracji.

- Sądzę, że drużyna podjęła rywalizację, ale może zabrakło koncentracji przez pełne dziewięćdziesiąt minut, dlatego ostatecznie przegraliśmy - skomentował zawodnik z Półwyspu Iberyjskiego.

Napastnik wyraził także skruchę, bo jak sam przyznał, czuje się odpowiedzialny za porażkę Widzewa. Na początku drugiej połowy Sanchez zmarnował stuprocentową sytuację, kiedy po podaniu Pawłowskiego wychodził sam na sam z Kacprem Tobiaszem. Przy drugim golu dla Legii natomiast 29-latek stracił piłkę właśnie na rzecz rywali.

- Czuję się odpowiedzialny za tę porażkę, bo zmarnowałem jedną bardzo dobrą okazję do zdobycia bramki oraz przy stracie drugiego gola, to ja straciłem piłkę w środku pola. Nie jestem szczęśliwy i czuje się odpowiedzialny za tą przegraną. Jestem zawiedziony tą akcją z początku drugiej połowy, bo sądzę, że mam jakość, która pozwala skończyć taką sytuację lepiej. Pozostaje pracować dalej, a za dwa tygodnie kolejna okazja do zdobycia trzech punktów - powiedział Sanchez.

Jordi Sanchez przeprosił także kibiców za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Rozwiń
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo